<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
 
     
     
   
     
projects

:

 DISTORTURE

title :

 "Revere"

format :

 CD 20067

label :

 własna produkcja

 contact :

 www.distorture.co.nz

     
     
 

Przysłali żebym zrecenzował no to recenzuje. Sięgając pamięcią to chyba drugi projekt obok HIERONYMOUS BOSCH pochodzący z Nowej Zelandii jaki dane mi jest słyszeć właśnie z tego kraju. Swoją drogą cieszy, że również na drugim końcu świata ktoś coś dłubie w tej dziedzinie muzy.
Prawdę mówiąc nie posiadam zbyt wielu informacji o tej grupie, wiem tylko tyle, iż "Revere" jest debiutanckim wydawnictwem DISTORTURE i że członkowie wywodzą się z takich grup jak: Serenna, Shemsu Hor czy Lightslastfading - zna ktoś?? Co do samej płytki to zespół określa swoją muzykę jako cytuję "dark ambient and neofolk, industrial and noise elements in experimental song-form". Na dobrą sprawę można by na tym zakończyć ów recenzję, ale mimo wszystko wypada o "Revere" wspomnieć jeszcze [arę słów. Mimo iż melanż gatunkowy na "Revere" jest dość spory, to co ważne całość jest poukładana i zrobiona z głową. Poszczególne utwory oparte są głównie o delikatne dark ambientowe rytmy i pseudo-melodie okraszone momentami nieco bardziej zgrzytliwymi dźwiękami oraz dość subtelnym i spokojnym męskim wokalem. Ponadto gdzie niegdzie znajdziemy gitarę akustyczna, instrumenty klawiszowe jak również elektroniczne wstawki, które jakoś nie psują klimatu całości.
Co prawda orgazmu przy kontakcie z DISTORTURE nie dostałem, materiał bowiem mimo, że całkiem ciekawy to jednak w żaden sposób nie zachwycił mnie jakoś na dłużej. Podejrzewam, że projekt cały czas szuka drogi, jaką chcę podążać, gdyż chwilami nie za bardzo zrozumiałem o co twórcom chodziło - ot chociażby słuchając takiego "Eiton Euclarion" - kawałka ni to dark rockowego, ni elektronicznego ni to nie wiadomo jakiego... Z kolei np. "Remeant" to klimat bardziej dark-folkowy z gitarą akustyczną, kotłami, samplami deszczu w tle oraz męskim wokalem, co nawet wyszło całkiem nieźle. Reasumując jakoś to wszystko, "Revere" jest z pewnością albumem ciekawym, na którym warto zawiesić ucho i zatrzymać się nieco, ale z drugiej strony jeśli ktoś nie trawi mieszania różnych gatunków muzycznych może mieć zupełnie odmienne zdanie. Mimo wszystko całkiem ładne to, chociaż wątpię, żeby komuś udało się u nas dostać ten krążek.

 
     
     
     
  note :  7 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007