| |
Tego mi właśnie brakowało.
Brakującego ogniwa w ewolucji DESIDERII MARGINIS. Między "Strife" a "That
which is tragic and timeless" różnica była kolosalna. Jak się okazuje, "The
ever green tree" idealnie wpasowuje się pomiędzy te dwie płyty.
"The ever green tree" została wydana wyłącznie na winylu przez francuską
Kaosthetik Konspiration. Zawiera sześć utworów, z czego ostatni "This
vale of tears" znany jest już z kompilacji "The last bleak days".
Poprzednie pięć numerów w najogólniejszym zarysie łączy najlepsze
elementy "Strife" i "Deadbeat". Słychać także pewne jeszcze dość
nieśmiało wprowadzone motywy, takie jak choćby wykorzystana tylko w
pierwszym utworze gitara akustyczna, które z całą siłą dopiero
eksplodują na "That which is tragic and timeless". Poza tym to muzyka za
którą ten pochodzący z Mjolby projekt tak bardzo cenimy, czyli bardzo
dobry, esencjonalny dark ambient wzbogacony o industrialne elementy.
Johan Levin ani przez moment nie pozwala aby słuchacza ogarnęła nuda. To
niezwykle rzadka, a przez to tym bardziej godna szacunku umiejętność,
którą może pochwalić się ledwie kilku muzyków z dark ambientowego kręgu.
Mamy tu zatrzęsienie chwytliwych melodii konfrontowanych z przemysłowymi
brudami. Tu warczy jakaś maszyna, tam blacha ociera się o blachę, a
całość spowita jest melancholijną ambientową mgłą. Najpełniej słychać to
we wspaniałym, trzecim w kolejności "Legends", który automatycznie stał
się jednym z moich ulubionych numerów DESIDERII MARGINIS. Reszta, choć
nieco mu ustępuje, i tak pozostawia daleko w tyle 95% wypocin innych
dark ambientowych wykonawców.
Johan po raz kolejny nie zawodzi a "The ever green tree" w kolekcji
każdego fana takiej muzyki po prostu znaleźć się musi. Co nie zmienia
jednak faktu, że "That which is tragic and timeless" jest o klasę
lepsza. |
|