| |
...Ciemnośc rozjaśniana jedynie
przebłyskiem świec, zapach kadzideł, duszące opary papierosów, powoli
uderzajace do głowy procenty czerwonego wina, dusza przygniatana
ciężarem świata, w tle rozbrzmiewająca muzyka DECADENCE z krążka “Where
Do Broken Hearts Go?”- tak krótko można scharakteryzowac kompozycje na
“Where Do Broken Hearts Go?” Taki obraz maluje się w mojej głowie
podczas słuchania tej płyty.
Dokąd wędrują złamane serca?...to pytanie
postawione w tytule płyty greckiej formacji DECADENCE, może sugerować
klimat płyty, jednocześnie informując, że dla poszukujących czystej,
niczym niezmąconej radości płynącej z krążka CD- to zły adres.
Nazwa
DECADENCE
jest jak najbardziej adekwatna do muzyki przez nich tworzonej, każda
sekunda utworu przepełniona “duszącą” dekadencją nic więcej juz chyba
nie muszę dodawac.
Styl DECADENCE na tej płycie łączy ze
sobą neo
- folkowe wstawki z symfonicznymi aranżacjami, w charakterze
wokali niekiedy nasuwają mi się skojarzenia do ORDO ROSARIUS EQUILIBRIO,
niekiedy do PUISSANCE w utworach zdominowanych przez rytmiczne bębny.
Niektóre utwory wzbogacone są delikatnym damskim wokalem, nie brakuje
również klasycznych instrumentów.
Treśc tekstów zamieszczona na tej płycie może byc zaskoczeniem dla
niektórych, szczególnie w momencie kiedy wokalista głosem bez emocji
zacheca by włożyc sobie lufę pistoletu do ust i ...dodajac odwagi
słowami “good boy”...
Przesłanie, które niesie ze sobą nowy krażek
DECADENCE
dla każdego może miec charakter indywidualny, tak jak odpowiedź na
pytanie:
Dokąd wędrują złamane serca? |
|