| |
Belgijski DEAD MAN'S HILL jest bez
wątpienia jednym z najbardziej płodnych projektów na scenie
industrialno-ambientowej. Nie tak dawno mieliśmy możliwość zapoznania
się z "Legion", następnie ukazał się pełny album nakładem War Office
Propaganda, a teraz mamy przed sobą najnowszy krążek Barta Piette
zatytułowany "Esoterica Orde De Dagon". Samo wydawnictwo zostało
oczywiście "wypuszczone" w niekonwencjonalny sposób - w tekturce o
formacie 130 x 180 mm, w której dołączone zostały także akty kobiet
sprzed wielu lat. Jeśli mowa o samej muzyce, to praktycznie nie
dostajemy tutaj nic nowego, dźwięki stylistycznie przypominają
poprzednie albumy DEAD MAN'S HILL, tak więc zaskoczenia nie ma. Podstawą
muzyki są ambientowo - industrialne rytmy wzbogacone o mechaniczną
perkusje i o męski wokal. Całość jednak wytwarza bardzo mroczny i
apokaliptyczny klimat przez co słucha się tego albumu naprawdę dobrze.
Na wyróżnienie na pewno zasługuje szósty kawałek - znakomite chóralne
śpiewy z jakże diabelskim tekstem - rewelacja. Pozostałe kompozycje
także utrzymane są na wysokim poziomie, więc jest czego słuchać.
Najprościej można porównać muzykę zawartą na "Esoterica Orde De Dagon"
do wczesnej, szwedzkiej szkoły spod znaku Cold Meat Industry, więc
wszyscy zainteresowani wiedzą w czym rzecz. Podsumowując, nowy krążek
DEAD MAN'S HILL stoi na wysokim poziomie i z pewnością zadowoli
wszystkich maniaków mrocznych i diabelskich klimatów. |
|