<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
 
     
     
   
     
projects

:

 DER BLUTHARSCH

title :

 "The Philosopher's Stone"

format :

 CD 2007

label :

 WKN Rec.

 contact :

 www.derblutharsch.com

     
     
 

Ręka w górę kto czekał na ten album?! No tak, całe mnóstwo. Ręka w górę komu udało się nabyć w Polsce ten krążek (nie jako mp3)?! Zapewne bardzo niewielu, o ile w ogóle komuś... Mała dygresja przy okazji. Jakiś czas temu podczas mojej korespondencji z Albinem zapytałem go czemu w Polsce prawie nigdzie nie można dostać nowej płyty? Oto odpowiedź: "Nie można w Polsce dostać nowej płyty?!!! Przecież mamy bardzo potężną dystrybucje i album powinien być dostępny w każdym sklepie z płytami" Mam coś jeszcze dodać????
Do rzeczy jednak. Nowa płyta DER BLUTHARSCH! I w zasadzie na tym można by zakończyć ów recenzję. Wiele osób będzie bardzo zaskoczonych tym albumem. Dla części będzie to płyta roku, część powie, że jest to jakiś żart a jeszcze część że to nie może być DER BLUTHARSCH. I poniekąd każdy będzie miał trochę racji. Z drugiej strony można powiedzieć, że zespół się rozwija, poszukuje nowych rozwiązań i cały czas się doskonali, ale jeśli ktoś z różnych powodów zakończył swoją "edukację" z Blutharschem powiedzmy na "Time is thee Enemy" będzie w nie lada szoku gdy odpali sobie najnowsze dzieło Albina i spółki. Sam zespół w obecnej chwili określa swoją muzykę jako dark rock i jest to jak najbardziej trafne stwierdzenie a militaryzmu w Blutharschu teraz tyle ile we mnie filipińskich korzeni etnicznych. Już pierwsze dźwięki przywodzą na myśl nie tak dawną koncertówkę z Kopenhagi. Dźwięki oparte w głównej mierze na gitarze elektrycznej, basowej, perkusji oraz jakże charakterystycznym wokalu Albina i Marthynny obecne są praktycznie od pierwszej do ostatniej sekundy. Do tego szczypta elektroniki i mamy rockowy, rytmiczny i energetyczny album, który nie zdziwiłbym się jakby znalazł się w ogólno dostępnych mediach. Nie powiem, że jest to jakiś przełom gatunkowy bo to wszystko już było, teraz DER BLUTHARSCH kroczy zupełnie inną ścieżką, którą jedni mogą polubić, inni zaś nie. Osiem utworów dających prawie godzinę muzyki przy których można potupać sobie nóżką oraz po prostu dobrze pobawić i o ile "When Did Wonderland End?!" można było uznać za album energetyczny to "The Philosopher's Stone" bije to wszystko dwa razy bardziej. Wystarczy posłuchać sobie ot chociażby utworów nr 2, 4 czy 8 (jak zawsze utwory są bez tytułów) a mogę się założyć że wielu z Was niejednokrotnie będzie brało ten album na wszelakie imprezy towarzyskie. I taka jest właśnie ta płyta - rytmiczna, wesoła, energetyczna, taneczna nawet można by rzec mimo kilku wolniejszych i spokojniejszych fragmentów, które także się tu znajdują. Albin chyba już na dobre wziął rozwód z neofolkiem czy militaryzmem i skupił się na rockowym graniu a dowodem tego może być kolejny cytat z moje korespondencji z liderem DER BLUTHARSCH, który stwierdził: "Uniforms may change but rock 'n' roll will live forever!" I tym miłym akcentem na zakończenie mogę Was jedynie zachęcić do nabycia nowego albumu Blutharscha chociażby po to, aby poznać nowe oblicze tej grupy. A czy polubicie je czy nie to już zależy tylko od Was.

 
     
     
     
  note :  9 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
         
         
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007