| |
Po roku ukazała
się druga pozycja w katalogu naszego, krajowego labelu Wrotycz Records.
Na opisywaną właśnie płytę składają się dwa materiały CONTEMPLATRON: "Antarabhăva"
oraz "The Six Realms", co daje nam łącznie ponad 70 minut klimatycznego
i tajemniczego dark ambientu. Płyta została zainspirowana Tybetańską
Księgą Umarłych, której to wersy odczytywane były na łożu śmierci.
Krążek opisuje wędrówkę pomiędzy życiem a śmiercią i procesy
towarzyszące przejściu duszy na tamten świat. Jeśli chodzi natomiast o
samą muzykę, to trzeba szczerze oddać, iż wytwarza ona bardzo dobry,
mroczny i tajemniczy klimat, dźwięki są zrobione z głową i z każdą
sekundą wwiercają się w umysł słuchacza i delikatnie piętrząc się
wywołują poczucie lęku, niepokoju itd. Gdzie niegdzie mamy recytacje
tybetańskich mnichów, co jeszcze bardziej oddaje klimat i przenosi
słuchacza w zupełnie inny, niedostępny dla zwykłych śmiertelników
wymiar. Słucham tej płyty już dobre parę dni i w dalszym ciągu brzmi ona
niesamowicie świeżo i oryginalnie. Obok zimnych, dronowych fragmentów
mamy także dźwięki jakby bardziej kosmiczne i intrygujące zarazem.
Naprawdę dobra płyta, która mnie przynajmniej bez najmniejszego problemu
uspokaja i wprowadza w wyjątkowy i magiczny nastrój, przy którym
odpływają wszelkie troski i problemy, a o to przecież chodzi. Nie będę
silił się na porównania muzyki CONTEMPLATRON do innych zespołów, powiem
tylko, że jeśli ktoś lubi zasłuchiwać się dźwięki tworzone chociażby
przez INADE, to absolutnie nie będzie zawiedziony tym krążkiem. Piękna
muzyka w sam raz pasująca na długie jesienne wieczory. Szczerze polecam,
bez wątpienia jedna z ciekawszych płyt jakie ukazały się w tym roku. |
|