| |
Mój stosunek do wydawnictw
Absolute Zero Media prawdę mówiąc nie jest najlepszy. Większość
pozycji z katalogu tego amerykańskiego labelu to niestety dość
przeciętne krążki, więc gdy dostałem nowe wydawnictwo z logiem
A.Z.M. moja mina nie była zbyt ciekawa.
"Mourning Duet" to kolaboracja Clinta Listinga (m.in. AS ALL DIE i
właścieciel ów labelu) oraz MAOR APPELBAUM - osoby także mającej
na koncie sporo wydawnictw i kolaboracji. Niestety, muzycznie mamy
tu ponad 45-cio minutowy ciągnący się walec, mnie osobiście nużący
po 15 minutach. Jeden długi utwór, który label przyrównuje do
TROUM czy SLEEP RESEARCH FACILITY to niestety minimalizm i nic
interesującego, a ów porównania są tu sporym nadużyciem. Dźwięki
bazujące na dronach, dark ambientowych szumach i pojawiających się
chwilami industrialnych zgrzytach to mimo wszystko za mało, aby
przekonać mnie do tego wydawnictwa. Praktycznie przez 45 minut
słyszymy w kółko jeden, ten sam motyw i to wszystko. Żadnych
dodatków, zmian częstotliwości, innych dźwięków, ot po prostu
zapętlone dronowe szumy i buczenia. Chwilami muzyka przywołała mi
do głowy epki rodem z Drone Records, z tą różnicą, że tu mamy
jeden długi usypiający i na dłuższą metę męczący kawałek, którego
za cholerę nie mogłem strawić od początku do końca. Muzyka wlecze
się niemiłosiernie i chwilami aż korci żeby wcisnąć "stop" i
odłożyć ten krążek z dala od odtwarzacza. Co prawda zdaję sobie
sprawę, że zagorzałym fanatykom tego typu muzyki "Mourning Duet"
może przypaść do gustu, ale ja osobiście jestem po lekturze tego
splitu wymęczony i śpiący na maksa. Jeśli zatem jesteście
maniakami gatunku i macie za dużo kasy z którą wiecie co
zrobić to odsyłam do wydawcy - Absolute Zero Media, a reszcie
naprawdę nie polecam, chyba że zamiast tabletek nasennych. |
|