<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 BISCLAVERET

title :

 "Psyche noMine"

format :

 CD 2006

label :

 The Eastern Front

 contact :

 www.theeasternfront.com

     
     
 

A to ci niespodzianka!! Podejrzewam, że bardzo wiele osób położyło już krzyżyk na tym pomorskim projekcie - nie ukrywam, że ja również, a oto ku mojemu zaskoczeniu mamy nowy album BISCLAVERET, wydany do tego na CD i to w dodatku w izraelskim labelu The Eastern Front. Przyznam, że byłem cholernie ciekaw tego, co zaserwowali wszystkim Thorn i Dragos, wszak jakoś nigdy nie byłem fanem twórczości ów duetu i przy moim całym szacunku dla obu panów uważałem ich twórczość za dość zabawny i śmieszny żart, szczególnie słuchając "Aegri Somnia" czy zwłaszcza żenującego "In Hortis". No ale, jako człowiek wielkiej wiary jeśli chodzi o muzykę zapomniałem o dotychczasowych materiałach i pełen nadziei odpaliłem sobie "Psyche noMine" w odtwarzaczu. Zanim szczegółowo o muzyce, wypada parę słów wspomnieć o samym wydaniu płytki, które jest naprawdę świetne - rozkładana na trzy części tekturka z bardzo ciekawą oprawą graficzną, za co należą się twórcy brawa.
Czas jednak wspomnieć o samej muzyce na "Psyche noMine". Cóż, nie będę stosował żadnych "owijaczy" i polecę z grubej rury. Naprawdę cholernie mi przykro, ale nowy album BISCLAVERET kompletnie do mnie nie przemówił. Słowa samych twórców, jakoby ów album był przełomem i wielkim krokiem na przód są jak dla mnie trochę, a nawet więcej niż trochę na wyrost. W zasadzie już pierwsze dźwięki pozwalają odgadnąć z jakim zespołem mamy do czynienia. Mało się zmieniło jeśli chodzi o same kompozycje, w dalszym ciągu mamy te same klawiszowe, dark ambientowe struktury okraszone wokalem Dragosa. Niestety dość mocno się wynudziłem słuchając tego krążka, ciekawych i bardziej interesujących a przede wszystkim świeżych motywów jest tu jak na lekarstwo, a wierzcie mi, że przy mojej sympatii dla chłopaków wiele razy przesłuchałem "Psyche noMine". Brakuje tu przede wszystkim świeżości i bardziej interesujących motywów, które przyciągnęły by słuchacza na dłużej, a tak to całość wlecze się niemiłosiernie i doprowadza mnie osobiście do odruchu ziewania, a to nie jest najlepszy objaw. Jedynym bardziej interesującym fragmentem może być piąty w kolejności utwór  "Akeldama XIV" z tekstem A. Crowleya oraz nawet całkiem ciekawymi zgrzytami w tle. Mimo wszystko jednak trudno szukać na najnowszym albumie BISCLAVERET więcej ciekawszych fragmentów, a wokale w ostatnim kawałku będące ni to lamentami, ni szeptami ni to nie wiadomo czym wołają o pomstę do nieba / piekła (niepotrzebne skreślić).  Być może muzyka Pomorzan lepiej sprawdza się na koncertach ale "Psyche noMine" słuchany w domowym odtwarzaczu nudzi maksymalnie i ciągnie się jak flaki z olejem. Naprawdę cholernie mi przykro, bo chciałbym napisać więcej ciepłych słów o tym albumie, ale niestety nie mogę. Mimo wszystko trzymam za chłopaków kciuki, bo potencjał z pewnością mają i mam nadzieję, że jeszcze pokażą na co ich stać. Póki co jest jednak słabiutko niestety...

 
     
     
     
  note :  4 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
     
     
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007