<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 BAIN WOLFKIND  

title :

 "Music For Lovers & Gangsters"

format :

 CD / LP 2005

label :

 HauRucK!

 contact :

 www.hauruck.org

     
     
 

Znalazłem wiele superlatyw pod adresem tego albumu w sieci. Zaintrygowały mnie one na tyle, że zapragnąłem zapoznać się z "Music For Lovers And Gangsters" i samemu zweryfikować te opinie. Jak jest? Nieźle, ale wszechobecne zachwyty wydają mi się trochę przesadzone.
Zacznę od okładki. Zdobi ja klimatyczne zdjęcie, na którym mężczyzna podobny do Rutgera Hauera mierzy z (chyba) Magnum do nieokreślonego celu. Kapitalna fotka, zupełnie niczym kadr wycięty z filmu sensacyjnego z lat siedemdziesiątych. Z kolei muzyka to jakby NICK CAVE trochę bardziej niegrzeczny niż zwykle. Twórczość BAINA WOLFKINDA jest też skąpana w bardziej amerykańskich klimatach niż to, co tworzy ten nieco słynniejszy Australijczyk. Małe mieściny w których nic nie jest takie jak się wydaje.
Intrygi, płatni mordercy, seks, alkohol, piękne kobiety. "Red Rock West", "Blue Velvet"...te klimaty. Czasem jest delikatnie, czasem bardziej drapieżnie, a całość ma fajowy "gangsterski" feeling. W końcu tytuł zobowiązuje, nie? Ale mimo wszystko jakiś niedosyt czuję. Pewnie to kwestia oczekiwań, bo czytając te wszystkie entuzjastyczne recenzje spodziewałem się cholera wie czego. A otrzymałem płytę po prostu... fajną. Świetnie się sprawdzającą np. przy czytaniu Chandlera, ale tak prawdę mówiąc po jej przesłuchaniu jakoś nie mam zamiaru zapuszczać jej ponownie.
Tak się jednak zastanawiam - przecież ewidentnie tak miało być. Taki był zamysł BAINA WOLFKINDA, aby nagrać właśnie taką rozrywkową płytę nie wywołującą jakichś głębszych uniesień duchowych. Więc właściwie po jaką cholerę się czepiam?

 
     
     
     
  note :  6,5 / 10   
  author :  Stark  
         
     
     
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007