<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
     
     
   
     
projects

:

 ATRIUM CARCERI 

title :

 "Kapnobatai"

format :

 CD 2005

label :

 Cold Meat Industry

 contact :

 www.coldmeat.se

     
     
 

Po ostatnim, co tu dużo ukrywać dość nudnym krążku tego jednoosobowego projektu zatytułowanym "Seishinbyouin", Simon Heath uraczył nas kolejnym, trzecim już swoim albumem o podobnie orientalnym tytule "Kapnobatai". Zdradzę, że nie jestem jakimś szczególnym fanem twórczości ATRIUM CARCERI, tym bardziej nieufnie i z pewną dozą ostrożności brałem się i za ten album. Początek "Kapnobatai" jest co prawda jeszcze całkiem obiecujący. sporo jest mrocznych, dark ambientowych naleciałości które mi osobiście przywodzą na myśl twórczość DESIDERII MAGRINIS, a zatem mroczne, pulsujące dźwięki, które przyozdobione zostały przez jakieś japońskie wokale, oraz orientalne motywy, co brzmi całkiem ciekawie. Przez chwilę nawet zaczęła mi się ta płyta podobać, ale z biegiem czasu jest już jednak coraz gorzej i po raz kolejny mamy do czynienia z monotonią niczym przemówienia braci Kaczyńskich. Całość jakby traci swój charakter z początku i zamiast ciekawych i trzymających w napięciu kompozycji mamy bardzo przeciętne, znane już z setek tym podobnych, dark ambientowych płyt motywów, które mnie przynajmniej ani przez chwilę jakoś zbytnio nie zainteresowały. Absolutnie nie mówię, iż jest to bardzo słaba płyta, lecz na pewno bardzo, ale to bardzo przeciętna, jakich pełno. Niby są odpowiednie dla tego typu grania mroczne szumy i buczenia, ale niestety brak w muzyce pana Simona oryginalności i co najważniejsze własnego wykreowanego stylu, który był by od razu rozpoznawalny, a orientalne motywy w niczym szczególnym nie pomagają. Może jeszcze końcówka tej płyty zasługuje na ciekawszą uwagę - znalazło się bowiem kilka interesujących, nieco industrialnych motywów, które nawet mnie zaciekawiły, ale niestety jest ich bardzo mało. Dla zaczynających swoją przygodę z klimatami dark ambientowymi jest to może i ciekawy krążek, ale dla wszystkich siedzących już w tej muzie dłużej jest to kolejny taki sobie materiał, który może i jest dobry na 1-2 przesłuchania i nic poza tym. Już o wiele bardziej polecam chociażby ostatni krążek wspomnianego już DESIDERII MARGINIS, niż "Kapnobatai". Ot po prostu taka sobie średnia płyta i nic więcej...

 
     
     
     
  note :  5 / 10   
  author :  Tomasz Lewicki  
         
     
     
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007