| |
"Nebulous" to czwarty już pełnoprawny album ATOMINE ELEKTRINE, który to
wraz z NECROPHORUS'EM jest moim ulubionym side-projektem Petera
Anderssona. Tym bardziej cieszy mnie, że mamy do czynienia z tak dobrą
płytą. Sam Peter ostatnio mocno eksperymentuje, słychać, że jego muzyka
przechodzi swoistą metamorfozę, niektóre elementy innych projektów
zaczynają się pojawiać w pozostałych. Zwłaszcza NECROPHORUS wydaje
odciskać największe "piętno" na muzyce Petera. Da się to odczuć nawet
tutaj, choć absolutnie nie da się ukryć, że ATOMIN EELEKTRINE jest
odmiennym projektem i ma swoją własną stylistykę. Od samego początku
witają nas falujące, bardzo organicznie brzmiące dźwięki, oczywiście
odpowiednio przetworzone, w które powoli wgryza się rytm, brzmiący
niczym spięcia, i utwór przemienia się w nieco transową, dynamiczną
podróż. Płyta jest bardzo różnorodna, a zarazem bardzo spójna. Przez tła
przelewają się przeróżne dźwięki, raz spokojniej raz mocniej. Jest tutaj
sporo specyficznych, rytmicznych dźwięków, raz bardziej wyeksponowanych,
raz ukrytych bardziej w tle. Główną inspiracją Petera dla tego projektu
była eksperymentalna muzyka "kosmiczna" lat 70’tych i czuć ją tutaj
wyraźnie, zarazem słychać jednak, że płyta jest nowoczesna. Właśnie ten
udany mariaż jest jedną z głównych zalet tego albumu. Zagłębiamy się
tutaj w formy atomów, dryfując gdzieś między przestrzeniami, zamieniamy
się w energię, podróżując jako mikronowe formy przez kosmos i struktury,
które budują wszechświat. "NebuloUs" to najlepsza jak do tej pory płyta
ATOMINE ELEKTRINE, choć oczywiście poprzednim albumom trudno mieć
cokolwiek do zarzucenia. Pokazuje nam jak doskonałym artystą jest Peter
Andersson i jak przeróżne ścieżki potrafi obrać jego muzyka |
|