| |
Zdaje
się, że to jest debiut i fakt ten w pewnym stopniu wyjaśnia
zróżnicowanie stylów muzycznych obecnych na tej płytce. W dużym
uproszczeniu mamy tu do czynienia z poszukiwaniami balansującymi między
neoklasycznymi melodiami, dark ambientem a la Cold Meat Industry oraz
wstawkami z zapętlonych sampli, w tym "żywych" instrumentów i ludzkiego
głosu. Płyta jako całość jest tak urozmaicona, że początkowo słucha się
jej z zainteresowaniem. Mam jednak zastrzeżenie do samych kompozycji,
które są zbyt przewidywalne, a niekiedy również lekko przesłodzone za
sprawą partii klawiszowych. Trochę rażąca jest też maniera
wkomponowywania większości dźwięków do rytmiczno-melodycznych schematów
- dzieje się tak nawet kiedy są one wybitnie niemelodyjne (np. odgłosy
silnika i krzyku w utworze 8). Swoją drogą słuchając utworu pierwszego
odnoszę wrażenie, że muzycy najlepiej radzą sobie z typowo
neoklasycznymi środkami wyrazu. Te ambientowe na razie prezentują się w
większości przeciętnie, choć wyróżniłbym utwory 1, 2, 3 i 7. |
|