| |
Taka kolaboracja nie mogła się nie udać! Taka była moja pierwsza
myśl gdy udało mi się nabyć opisywany właśnie split. Co prawda
materiał ma już trochę czasu i nie jest to żadna "świeżynka" (a
szkoda), ale i tak muza znajdująca się na tym okrągłym kawałku
vinyla powala na kolana i długo trzyma w tej pozycji.
Całość to raptem niecałe 10 minut muzyki, ale zważywszy na fakt,
kto ją wykonuje to jest to o wiele, wiele za krótko. Split
otwiera NOVY SVET w dwóch kawałkach (łącznie 3 i pół minuty)
charakterystycznych dla projektu Jurgena Webera. Specyficzny,
dekadencki klimat jak zawsze unosi się nad muzyką, bardzo
minimalistyczną trzeba przyznać. Ot po prostu mamy tu pojedyncze
wybijające rytm stukoty z różnymi dziwnymi odgłosami w tle oraz
rzecz jasna niezwykle wciągającym wokalem Jurgena. Niby nic
wielkiego, a można się naprawdę nieźle zasłuchać. Drugi utwór NOVY
SVET nie różni się zbytnio od poprzednika, z tym że tu mamy
jeszcze akompaniament gitary akustycznej. Melancholijna,
nastrojowa i niezwykle zakręcona muzyka ale jakże cudna.
Przerzucamy płytkę na drugą stronę i mamy nasz ukochany AIT! I moi
mili - utwór "Donna" (podejrzewam że wszystkim znany), który
miażdży! Specyficzny klimacik, rytm i rzecz jasna wokal Tairy'ego
który przeszywa doszczętnie umysł. Moim skromnym zdaniem jest to
jeden z najlepszych utworów, jakie AIT! nagrał kiedykolwiek!
Słuchając tego kawałka jak żywo stanął mi przed oczami niedawny
koncert AIT'a w Poznaniu gdzie właśnie przy tym utworze pan Tairy
"molestował" i "znęcał się" nad manekinem. Tego po prostu trzeba
posłuchać a zapewniam że nie będziecie żałować.
Konkludując, dwa genialne projekty, 3 genialne kompozycje, 10
minut genialnej muzy. Smacznego! |
|