| |
Stefan Knappe / Drone Records
nie próżnuje i po raz kolejny uraczył wszystkich fanów spod znaku
mrocznych, kosmicznych szumów i buczeń siedmio-calową płytką tym
razem projektu AALFANG MIT PFERDEKOPF. Zapewne nazwa dla
większości osób jest obca i nic nie mówiąca, tak więc warto
zaznaczyć, iż za ów projektem stoi Mirko Uhlig, który ma już na
koncie kilka CDR-ów oraz własne wydawnictwo Ex Ovo. Muzycznie
"Fragment 36" wydawca opisuje jako "fleeting - melting drones", co
trzeba przyznać brzmi bardzo tajemniczo. W prostszym tłumaczeniu
mamy tu wszelakie mroczne, narastające dronowe pulsacje, w których
przewijają się także użyte sample z odgłosami natury, oraz
rezonansowe zgrzyty i gongi, co chwilami może przywołać
skojarzenie chociażby z naszym krajowym HATI. Ogólnie mówiąc
muzyka jest bardzo mroczna, w której stopniowo narastające dźwięki
wywołują całkiem fajny klimat i miło się słucha tych dwóch
kawałków. Plusem na "Fragment 36" są też "wklejone" tu i ówdzie
bardziej industrialne zgrzyty, które co trzeba przyznać świetnie
komponują się w całość. Ogólnie mówiąc AALFANG MIT PFERDEKOPF
wywarł na mnie naprawdę spore wrażenie i podejrzewam, że dla
miłośników dronowej muzy będzie to nie lada kąsek. Warto także
wspomnieć o tradycyjnie już w przypadku wydawnictw Drone Records
bardzo ładnej i starannej oprawie graficznej: zielono - żółtym
vinylu w ręcznie malowanej okładce. Polecam! |
|