| |
Nie ukrywam, że
oczekiwałem tego albumu z wielką niecierpliwością. Jeden z moich
faworytów na scenie oddaje hołd jednemu z moich ulubionych reżyserów. To
nie może się nie udać - z takiego wychodziłem założenia. I właśnie może
dlatego jestem trochę rozczarowany. Może zbyt dużo sobie po nim
obiecywałem... Ale do rzeczy.
Najnowsza produkcja holenderskiego A Challenge Of Honour to alternatywny
soundtrack do wybitnego dzieła Akiry Kurosawy "Siedmiu Samurajów" z
Toshiro Mifune w roli głównej. Fabułę zna chyba każdy szanujący się
kinoman - mała wioska nękana jest łupieżczymi atakami bandytów.
Mieszkańcy decydują się wynająć siedmiu samurajów mających raz na zawsze
rozprawić się z najeźdźcami. Film jest po prostu znakomity i z czystym
sumieniem polecam go każdemu. Ale nie o tym miało być.
Muzyka ACOH nabrała jeszcze bardziej "filmowego" charakteru niż na
poprzednich produkcjach. Jest podniośle i klimatycznie. Do czystego,
klarownego brzmienia również trudno się przyczepić. Czego więc mi
zabrakło? Paradoksalnie mocy. Potęgi, którą wypełniony był chociażby
"Seppuku" z "Only Stones Remain", kopa po którym chciałbym chwycić
katanę ruszyć do boju. Niby wszystko zrobione poprawnie, niby wszystko
jest na swoim miejscu, ale całość sprawia wrażenie nieco wysilonej i
chwilami niestety dosyć nudnawej. Nie ma tego błysku, tego
nieokreślonego "czegoś", co oddziela produkcje dobre od wybitnych.
Trochę też szkoda, że nie pokuszono się o odważniejsze wykorzystanie
elementów stricte orientalnych, które, choć tu i ówdzie się pojawiają,
nie powodują, że przed moimi oczami ukazują się tytułowi samuraje w
akcji. Płyta równie dobrze mogłaby być poświęcona "Siedmiu Wspaniałym" i
nawet bym nie zauważył różnicy.
Nie chciałbym być źle zrozumiany, to nie jest zły album. Słucha się tego
przyjemnie, ale niestety bez większych emocji. Gdyby "Seven Samurai"
stworzył jakiś debiutujący projekt, na pewno uznałbym początki za bardzo
udane i dobrze rokujące na przyszłość. Ale...do
cholery, to jest A Challenge Of Honour, więc chyba mam prawo
wymagać więcej niż od innych, prawda? |
|