| |
Pomimo tego, iż płyta ta ukazała się
stosunkowo dawno, to jednak dotarcie do tego krążka sprawiło nie lada
problem. Chyba żadnemu miłośnikowi militarnych klimatów nie trzeba
przedstawiać tego projektu, który takimi płytami jak "The
Right Place", czy "Only Stones Remain" na stałe wpisał się w
ścisłą czołówkę spod znaku militarnego grania. Nie będę stopniował
napięcia i od razu powiem, że płyta miażdży, wgniata w ziemię itd. I na
dobrą sprawę mogło by już być po recenzji, ale mimo wszystko wypada
poświęcić parę zdań. Krążek, który właśnie opisuje jest reedycja
materiału z 2001 roku, który to był wydany jako CDr limitowany zaledwie
do 50 kopii, tak więc niewielu mało możliwość zapoznać się z "Wilhelm
Gustloff". Całość została zremasterowana i dodatkowo wzbogacona o 3
bonusowe utwory. Płyta jest koncepcyjnym albumem poświęconym
pasażerskiemu okrętowi "Wilhelm Gustloff", który to został zatopiony
30.01.1945 roku przez radziecką torpedę, w wyniku czego zginęło parę
tysięcy osób. Przechodząc do samej muzyki trzeba stwierdzić, że
wszystkie kawałki są bardzo intensywne i posiadają wielką moc. Płyta
jest wręcz naszpikowana samplami z filmu "Nacht Fiel
über Gotenhafen",
także poświęconemu tragedii "Wilhelm Gustloff", co jeszcze bardziej
oddaje niezwykły klimat. Słucha się tego krążka po prostu wyśmienicie,
każdy element muzyki jest w 100% dopracowany i zrobiony z głową. Sporo
tu patetycznych fragmentów, które są swego rodzaju requiem dla
upamiętnienia tamtych zdarzeń. Muzyka wciąga i sprawia, że ani przez
chwilę nie ma się ochoty wyciągnąć płyty z odtwarzacza. Gdzie niegdzie
mamy dudniące kotły, które po chwili milkną i przechodzą w spokojne i
pełne refleksji dźwięki, którym momentami towarzyszy także gitara
akustyczna. Krótko mówiąc płyta jest wciągająca na maksa i co tu dużo
mówić zajebista. A CHALLENGE OF HONOUR miażdży i basta!! Jeśli do tej
pory nie udało się komuś dotrzeć do tego krążka, to jak najbardziej
zachęcam do rozejrzenia się i poszperania w różnych mailorderach, a być
może są jeszcze jakieś resztki tej płyty. Jak dla mnie rewelacja! |
|