<%@ Language=VBScript %> BEAST OF PREY - DARK MUSIC MAGAZIN  ::  d a r k   a m b i e n t  ::  i n d u s t r i a l  ::  n o i s e  ::  d a r k w a v e  ::  p o w e r    e l e c t r o n i c s  ::  n e o f o l k

ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
 
     
     
     
   
     
projects

:

 1997EV

title :

 "dead.ends.sinful"

format :

 CD 2006

label :

 Punch Records

 contact :

 www.punchrecords.it

     
     
 

I oto druga obok DUSTMUFFIN  & THE ALUMINUM CANS najświeższa pozycja w katalogu włoskiego labelu Punch Records. Projekt 1997EV, bo o nim właśnie mowa istnieje już parę lat na scenie, ale jak do tej pory nie dane mi było nic słyszeć o tejże grupie. Materiał "dead.ends.sinful" powstawał przez 5 długich lat, ale to, co dotarło do nas w efekcie końcowym jest naprawdę niczego sobie.
Muzycznie bowiem mamy tu połączenie chwilami mrocznego i złowieszczego dark ambientu ("wetSun7") z bardziej psychodelicznymi i rytualnymi klimatami. Praktycznie poza pierwszym kawałkiem, cała płyta oparta jest na dźwiękach gitary akustycznej, jak również elektrycznej z dodatkiem męskiego wokalu. Poszczególne kompozycje są stosunkowo rytmiczne i miło się nawet ich słucha. Wygrywane dźwięki gitary akustycznej wprawiają chwilami w nieco jakby hipnotyczny i transowy stan, który towarzyszy nam praktycznie przez cały materiał. Na szczególną uwagę zasługuje może jeszcze utwór "A Dark Sides Miracle" - nieco interesujący kawałek oparty o gitarę elektryczną oraz nieco chwytliwy refren. Mimo to, iż "dead.ends.sinful" nie jest żadną rewelacją, to jednak chwilami wytwarza ona całkiem sympatyczny klimat. Momentami słuchając 1997EV można odnaleźć lekkie skojarzenia na przykład z ostatnim krążkiem WERMUT - notabene także wydanego przez Punch, ale może jest to tylko moje skojarzenie...
Płyta z pewnością nie należy do tych, które są łatwe w odbiorze i pewnie parę osób nie "strawi" tego krążka, ale jeśli ktoś lubi nieco pokręcone, awangardowe i psychodeliczne klimaty, to może spokojnie sięgnąć po ten materiał. Mnie "dead.ends.sinful" jakoś szczególnie nie porwał, ale z drugiej strony nie jest to też materiał zły. Wszystkim poszukiwaczom zatem odmiennej, pokręconej i bardziej wymagającej muzyki 1997EV polecam jak najbardziej, a reszta pewnie i tak sobie odpuści...

 
     
     
     
  note :  7/10  
  author :  Tomasz Lewicki  
         
     
     
  -->> BACK <<--  
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007