ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
 
 
:WSPÓŁPRACA:
BEAST OF PREY LABEL
......................
BEAST OF PREY ART
:::::::::::::::::::
 
 
 
SVARTSINN Dyskografia:
 
 
"Devourning Consciousness" demo
 
 
 
"Devourning Consciousness" CD 2002 Eibon Records
 
 
 
"Of Darkness And Re-Creation" CD 2003
Cyclic Law
 
 
 
"Traces of Nothingness" CD 2005 Cyclic Law
 
 
Kontakt:
www.svartsinn.com
 svartsinn@hotmail.
com
......................
 
       
 

SVARTSINN to jeden z filarów bardzo prężnie działającej kanadyjskiej wytwórni Cyclic Law.  Muzyka tego jednoosobowego norweskiego projektu to ciemny jak smoła dark ambient, gdzie dawka mroku, smutku i mizantropii na metr kwadratowy wielokrotnie przewyższa wszelkie dopuszczalne normy. Jak się jednak okazało osoba stojąca za tym projektem, niejaki Jan Roger Pettersen, to nadspodziewanie miły i sympatyczny gość, który udzielił mi równie miłego i sympatycznego wywiadu na który w tej chwili zapraszam.

   
..........................................................................................................
  SVARTSINN    
       
 

Stark: Witaj Jan Roger. Na początek chciałbym abyś się przedstawił. Ile masz lat? Gdzie mieszkasz? Masz jakąś "normalną" pracę?

   
 

Jan Roger: "Cześć Przemek. Nazywam się Jan Roger Pettersen. Mam 32 lata i mieszkam w Trondheim, trzecim co do wielkości mieście w Norwegii. Pracuję jako menedżer/dyspozytor logistyczny w firmie zajmującej się nawigacją GPS. Trochę nudna praca, chyba zresztą jak każda... To zło konieczne."

   
 

Mógłbyś przybliżyć początki swojej podróży ze SVARTSINN? Miałeś wcześniej jakieś muzyczne projekty?

   
  "Zacząłem tworzyć muzykę w latach 1998/99 po instruktażu mojego dobrego przyjaciela Haerleifa z NORTHAUNT. Czułem, że potrzebuję jakiegoś ujścia dla pewnych osobistych kwestii, które tkwiły gdzieś głęboko we mnie. Nie miałem żadnego muzycznego wykształcenia, nie grałem na żadnym instrumencie a poza tym nie miałem innych artystycznych talentów. Tu i tam słyszałem dziwną muzykę, która bardzo mi się spodobała, ale nie zdawałem sobie sprawy, że jest to konkretny gatunek, i że można kupić to na płytach. Haerleif i jeszcze jeden mój przyjaciel wprowadzili mnie w szczegóły. Wtedy pomyślałem, że to jest coś dla mnie. Zaczynałem w najprostszy sposób, a z czasem wszystko zaczęło ewoluować. SVARTSINN to moje pierwsze muzyczne osiągnięcie, pewnie nie ostatnie."    
 

Co oznacza nazwa Twojego projektu?

   
  "Dosłowne tłumaczenie słowa "svartsinn" z norweskiego brzmi "czarny umysł". Bardzo ciemny stan umysłu, żeby być bardziej konkretnym."    
 

Jak wszyscy wiemy Norwegia znana jest z mnóstwa zespołów blackmetalowych. Byłeś kiedykolwiek zamieszany w któryś z nich? Może znasz jakieś słynne osobistości tej sceny?

   
  "Powiedziałbym, że nie bezpośrednio. Choć znam ich, z wieloma rozmawiałem przy różnych okazjach. Jestem członkiem undergroundowego blackowego zespołu VANDOD, poruszającego się w bardziej klimatycznych rejonach. Gdy zaczynaliśmy w 2003 roku, grałem na basie, ale doszedłem do wniosku, że nie jestem w tym zbyt dobry i na razie odpuściłem."    
 

   
 

Czemu wybrałeś akurat dark ambient aby wyrażać swe emocje?

   
  "Według mnie to w tym gatunku głębokie emocje i atmosferę można wyrazić w najbardziej zróżnicowany sposób na jaki jakikolwiek gatunek może pozwolić. Aby dać Ci przykład - w moim mieście istnieje kilka darkambientowych projektów (NORTHAUNT, AVSKY, TAPHEPHOBIA, METUS MORTUUS, HYPOTHERMIA i SVARTSINN). Wszyscy brzmimy bardzo różnie, mimo że znamy się bardzo dobrze, a część z nas połączona jest nawet rodzinnymi więzami. Jak tylko usłyszałem tę muzykę, od początku wiedziałem, że to moje klimaty.
Innym powodem może też być to, że można tworzyć całkiem niezłe klimaty niekoniecznie umiejąc grać na instrumentach!
"
   
 

Na czym - Twoim zdaniem - polega fenomen dark ambientu? Czemu pewne osoby odnajdują  tyle emocji, nastrojów tam, gdzie większość słyszy tylko nudne buczenie bez rytmu, bez wokali?

   
  "Też się nad tym zastanawiałem. Ta muzyka potrafi być agresywna depresyjna, piękna, czasem nawet pogodna. Ma potencjał aby dotrzeć do większej rzeszy ludzi, choć ja wciąż widzę to jako małą undergroundową scenę. I szczerze mówiąc wolałbym aby tak pozostało. Nie jestem jednak w stanie udzielić precyzyjniejszej odpowiedzi na Twoje pytanie, nie wiem czemu niektórzy uważają dark ambient za interesujący. Chyba po prostu masy słuchają masowej muzyki, a gusta indywidualistów są bardziej zróżnicowane."    
 

Spróbuj porównać pierwszy album SVARTSINN "Devouring Consciousness" z "Traces of Nothingness". Opowiedz o swojej ewolucji jako muzyka.

   
  "Duża różnica leży w moich własnych zdolnościach oraz umiejętnościach w obsłudze oprogramowania, manipulowaniu dźwiękiem. Także w umiejętności lepszego wybierania pierwotnego materiału.
Więcej eksperymentuję z różnymi narzędziami, keyboardami, a także z własnoręcznie stworzonymi "instrumentami". Debiut miał tragiczne brzmienie, lecz wciąż kocham klimaty, które udało mi się tam zawrzeć. A "Traces..." pokazuje, że mocno się rozwinąłem, nie schodząc jednocześnie z obranej ścieżki...
"
   
 

   
 

Czy starasz się nieść jakieś przesłanie swoją muzyką?

   
  "Hmm, ciężkie pytanie. Wszystkie trzy płyty są skrajnie osobiste i służą jako ujście dla pewnych kwestii na zewnątrz mnie. Ponieważ tracki nie zawierają tekstów, staram się wyjaśnić te kwestie poprzez tytuły płyt i poszczególnych utworów, krótkie teksty i cytaty. Nigdy niczego nie wykładam "kawa na ławę". Każdy słuchacz powinien interpretować sobie sam, a do jakich wniosków dojdzie, to już jego sprawa. Szczerze mówiąc tworzę muzykę tylko do własnego użytku. Nigdy nie było moim celem aby docierać do innych ludzi. Tak się szczęśliwie złożyło, że innym chyba podoba się to co robię."    
 

Mógłbyś w jakiś sposób porównać dwie wspaniałe wytwórnie z jakimi miałeś/masz przyjemność współpracować - Eibon i Cyclic Law? Czyj katalog trafia do Ciebie bardziej?

   
  "Eibon bez wątpienia jest świetnym labelem, domem wielu niesamowitych artystów, ale jego koncept nie jest tak jasny jak Cyclic Law. Katalog Eibon jest bardziej zróżnicowany gatunkowo niż Cyclic Law. Cyclic Law podąża węższą ścieżką, skupiając się na kilku bardzo zbliżonych do siebie gatunkach, i według mnie to dobra droga. Jak do tej pory nie wydali chyba jednego słabego albumu, wszystkie mi się podobają. W Eibon miałem świetny deal, ale Mauro zajmuje się też gatunkami, które niezbyt mnie obchodzą. Mimo to wciąż jestem w kontakcie z Mauro, uważam, że robi świetną robotę!"    
 

Wziąłeś udział w kilku kompilacjach ("Last Bleak Days", "A Final Testimony", trybut dla Beksińskiego etc.). Która z nich prezentuje dla Ciebie największą wartość muzyczną?

   
  "Ohh, ciężkie pytanie. Wszystkie mają dla mnie wysoką wartość. Gdybym jednak miał wybierać, wybrałbym trybut dla Beksińskiego, głównie z powodu mojego zainteresowania samym artystą."    
 

Czemu zdecydowałeś się wziąć udział w tym przedsięwzięciu? Znasz obrazy Beksińskiego? Podobają Ci się?

   
  "Jak wcześniej wspomniałem, bardzo się interesuję jego sztuką, na moich ścianach aż się roi od małych reprodukcji jego obrazów! Poproszono mnie abym dołączył w momencie kiedy zaraz po jego śmierci, na liście mailingowej (której jestem członkiem) rozgorzała dyskusja z moim udziałem, na jego temat. Momentalnie się zgodziłem, dla mnie to wielki zaszczyt, że mogę oddać cześć jego pamięci. Jestem zachwycony jego pracą i obrazami!"    
 

Na "Traces of Nothingness" znajduje się utwór "Misanthropic Odyssey", który bardzo mocno kojarzy mi się z trackiem "The Voyage" z soundtracku "Apocalypse Now". Czy to zamierzony emekt, czy tylko moja wyobraźnia? Znasz tę muzykę i film (który w pewnym sensie również można nazwać Mizantropiczną Odyseją)?

   
  "Znam ten film, widziałem go kilka lat temu, ale muzyki specjalnie nie pamiętam. Będę musiał to sprawdzić, hehe. Ale nie ma tu żadnych odniesień do filmu czy muzyki, to tylko utwór o samotności, odosobnieniu i mizantropii :)"    
 

   
 

Właśnie rozpocząłeś działalność ze swoim projektem ubocznym WASTELAND TRANSMISSIONS. Jaki był powód dla którego powołałeś do życia kolejny darkambientowy projekt?

   
  "Potrzebowałem czegoś innego, jakiejś odmiany. Czegoś mniej osobistego. Wciąż jednak, cokolwiek stworzę, i tak wychodzi mrocznie. Dark Ambient to jest to na czym się znam, dlatego zdecydowałem się zająć czymś, co mnie interesuje, a kosmos jest jedną z tych rzeczy."    
 

Jak widzę, WASTELAND TRANSMISSIONS będzie się poruszał w obrębie tematyki science-fiction. Chciałbym zapytać Cię o ulubionych autorów i filmy z tego gatunku (osobiście dostrzegam konotacje z "Event Horizon").

   
  "Masz rację, "Event Horizon" jest jednym z nich. Także "Solaris" Tarkowskiego, "Pitch Black", "2001: Odyseja Kosmiczna", "Otchłań" i inne. Próbuję stworzyć zimne, mroczne pejzaże dźwiękowe, przywodzące na myśl kosmos oraz uczucie samotności w bezkresnym wszechświecie."    
 

Jak myślisz, istnieją gdzieś tam w kosmosie inne inteligentne formy życia?

   
  "Oczywiście, to jest tak oczywiste jak krew w naszych żyłach! Wierzę, że prawda jest gdzieś tam, a Ty nie?:)"    
 

Jak Twoim zdaniem będzie wyglądać Ziemia za, powiedzmy, 1000 lat?

   
 

"Czuję gniew Matki Ziemi, która pewnego dnia zemści się... Potężna katastrofa naturalna będzie końcem dla nas wszystkich. 1000 lat? Nie ma Ziemi..."

   
 

Wiele projektów Dark Ambientowych wymienia Naturę jako jedną ze swych inspiracji. Jak to wygląda u Ciebie? Czy te wszystkie bezludne przestrzenie, lasy czy fiordy mają jakiś wpływ na Twoją muzykę?

   
  "Tak! W takie miejsca udaję się aby się odbudować i aby uciec od wielkomiejskiego zgiełku, ludzi i chaosu. Natura oczyszcza mój umysł i mnie uspokaja, samo w sobie jest to bardzo inspirujące."    
 

Może to głupie pytanie, ale kim byłbyś dzisiaj gdyby taka rzecz jak dark ambient nigdy nie istniała? Czy próbowałbyś realizować się w innych formach sztuki? Malarstwo, literatura...?

   
  "Myślę, że czegoś bym spróbował, gdyż zawsze czułem potrzebę wyrażania siebie zanim jeszcze miałem jakiekolwiek ku temu możliwości. Jestem beznadziejny w rysowaniu i malowaniu, więc to odpada. Literatura... być może, choć raczej nie. Kto wie co by się stało gdybym nie miał SVARTSINN... nawet wolę o tym nie myśleć..."    
 

   
 

Trochę to dla mnie dziwne, być może się mylę, ale mam wrażenie, że ogólnie rzecz biorąc ludzie ze sceny darkambientowej są bardziej przyjacielscy i komunikatywni niż ludzie zajmujący się industrialem czy neofolkiem. Jak byś wytłumaczył ten dysonans - ludzie, którzy kreują najciemniejsze klimaty w rzeczywistości są najsympatyczniejsi?

   
  "Hmm, chyba nie jestem w stanie na to odpowiedzieć. Nie rozmawiałem z wieloma osobami z tych kręgów, a te, które spotkałem były naprawdę wspaniałe. Być może część z nich musi zachowywać pozory i nie rezygnować z poważnego image'u? Sam nie wiem."    
 

Wiem, że jesteś w dobrej komitywie z Haerleifem z NORTHAUNT. Mógłbyś opowiedzieć o Waszej przyjaźni? Jak Ci się podoba "Horizons" (dla mnie jeden z najjaśniejszych punktów na darkambientowej scenie w 2006 roku)?

   
  "Haerleif wskazał mi właściwą ścieżkę. Mógłbym go nazwać swoim mentorem. Choć - jak wcześniej wspomniałem -  moja muzyka znacznie się różni od jego, uważam Haerleifa za jednego z moich najlepszych przyjaciół i bardzo sobie naszą znajomość cenię. Zawsze uwielbiałem jego muzykę, nie tylko NORTHAUNT, ale także inne projekty (NON ETHOS etc.). "Horizons" to piękny album. Tak jak powiedziałeś, jeden z najlepszych w 2006 roku."    
 

Wiem, że planujesz wydawnictwo na którym kilku znanych artystów zaprezentuje remiksy Twoich utworów. Mógłbyś przybliżyć tę inicjatywę?

   
  "Tak, to prawda. Mam nadzieję, że płyta wyjdzie późnym latem tego roku. Część z tych artystów jest bardziej znana, część mniej, ale każdy zrobił świetną robotę! To będzie naprawdę niezłe wydawnictwo, jestem szczęśliwy, że mogę nazwać tych ludzi swoimi przyjaciółmi."    
 

Jakie są inne plany na przyszłość SVARTSINN?

   
  "Mini-lp z nowym materiałem i wspomniany album z remiksami, to na razie jedyne plany na najbliższą przyszłość. Pracuję też nad utworem na kompilację dla Hypnos Records, ale nie wiem czy zostanie zaakceptowana. Zobaczymy. Poza tym koncentruję się na WASTELAND TRANSMISSIONS i liczę, że uda się wydać album przed końcem roku."    
 

Dziękuję za poświęcony czas Jan Roger. Mam nadzieję, że nie zanudziłem Cię na śmierć. Ostatnie słowa należą do Ciebie.

   
  "Dzięki za zainteresowanie SVARTSINN i za wsparcie! Mam nadzieję, że moje odpowiedzi nikogo nie uśpiły!"    
       
 

[ Stark ]

   
       
 

[ Zdjęcia: Anna Gorgoń]

   
       
       
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007