ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
 
 
:WSPÓŁPRACA:
BEAST OF PREY LABEL
......................
BEAST OF PREY ART
::::::::::::::::
 
 
 
SHRINE
Dyskografia:
 
Albumy:
 
"Harmony, Bliss, Rust" 2006 - Mirakel Musik netlabel
 
 
 
"The Final Asylum"
Corvus Records 200
 
 
 
 
 
Kontakt:
 
Shrine@abv.bg
......................
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
       
 

Nie będę ukrywał – jeszcze dwa miesiące temu nie znałem bułgarskiego SHRINE. Zupełnie przypadkiem trafiłem na profil tego projektu na Myspace. Następnie ściągnąłem ze strony Mirakelmusik.se „Harmony Bliss Rust”  - darmowe wydawnictwo na mp3. Po usłyszeniu tego materiału nie wahałem się długo nad zakupem „The Final Asylum”. To kawał doskonałego ambientu w równej mierze inspirowanego mroczną jak i organiczną odmianą tego gatunku. Dla mnie jak na razie jest to największe odkrycie tego roku. Nie omieszkałem więc  skontaktować się z Hristo, aby porozmawiać z nim o muzyce i nie tylko.

   
..........................................................................................................
  SHRINE    
     
       
 

Stark: Czy mógłbyś na początek rzucić nieco światła na historię SHRINE? Jak to wszystko się zaczęło?

   
 

Hristo: "Witam wszystkich. Działalność ze SHRINE zacząłem jesienią 2003 - po kilku latach grania na różnych akustycznych instrumentach ostatecznie zwróciłem się w stronę samplingu. Właściwie cała idea tego projektu powstała już wcześniej, ale w tamtym okresie udało mi się ostatecznie skompletować cały potrzebny sprzęt - urządzenia, oprogramowanie, sample..."

   
 

Dlaczego "SHRINE"? Czy ta nazwa ma dla Ciebie jakieś specjalne znaczenie?

   
  "Wybrałem tę nazwę z powodu mojego zainteresowania Historią Religii. Pragnąłem szyldu nie połączonego z żadnym konkretnym rodzajem muzyki, lecz połączonego ze mną. To oznacza, że mogę eksperymentować z różnymi gatunkami muzycznymi pod jednym szyldem - SHRINE. I nie muszę  formować nowego projektu za każdym razem kiedy chcę stworzyć muzykę inną niż do tej pory."    
  Cóż takiego wyjątkowego tkwi w dark ambiencie, że zdecydowałeś się tworzyć właśnie taką muzykę?    
  "Melancholia to idealny stan umysłu"
Szczerze mówiąc nie siedzę specjalnie w dark ambiencie. Słucham raczej organicznego odłamu tej muzyki, czegoś w rodzaju ALIO DIE albo NECROPHORUS, oraz "śpiewanego" ambientu - RAISON D'ETRE, DESIDERII MARGINIS, LETUM, CAITHNESS, SKADI... Oczywiście wszystkie te podgatunki mogą figurować pod jednym szyldem, wydaje mi się, że można by o nazwać "dark ambientem", ale  tak naprawdę jakże różne są one od tego "lustmordowskiego" rodzaju muzyki, który przecież jest standardem jeśli chodzi o dark ambient.
Większość osób określa muzykę SHRINE jako dark ambient, ale to tylko częściowo prawda."
   
  Dlaczego "Harmony, Bliss, Rust" została wydana przez netlabel? Tylko mi nie mów, że nikt nie chciał tego wydać na CD, bo i tak Ci nie uwierzę.    
  ";) Ech, tak wiele osób zadaje mi to pytanie. Czasem nawet trochę żałuję, bo "Harmony, Bliss, Rust" to oryginalny album, który w rzeczy samej z powodzeniem mógłby zostać wydany na CD. Jednakże z drugiej strony uważam, że to właściwa droga dla kompletnie anonimowego artysty - wystartować z darmowym wydawnictwem. Nie można tak po prostu zjawić się znikąd i powiedzieć: "Kupcie moją płytę, jest naprawdę super"...
Tak naprawdę "Harmony, Bliss, Rust" to mój drugi album, który został nagrany w 2005. Skomponowałem go podczas oczekiwania na decyzję Corvus w sprawie "The Final Asylum" (nagranego w 2004 roku) celem darmowego jego wydania w netlabelu. Tak więc mój drugi album został wydany jako pierwszy.
"
   
  Jaka jest Twoja opinia o netlabelach?    
  "Mogą być całkiem niezłym narzędziem promocyjnym dla nieznanych artystów. Przynajmniej te dobre."    
  W "Rust" słyszę gitary, które kojarzą mi się nieco z BURZUM. Słuchasz czasem metalu?    
  "Jesteś pewien, że to gitara? ;) [Ech, to moje kulawe ucho - przyp. Stark]
Moje obecne zainteresowania na metalowym polu ograniczają się tylko do drone-doomowych rzeczy. NADJA, THE ANGELIC PROCESS, UNCERTAINTY PEOPLE... Przestałem słuchać black metalu w 1998 roku. W moim przekonaniu ostatnim dobrym rokiem dla tej muzyki był 1996, ale jak wiesz zawsze następuje jakiś letarg pośród słuchaczy. Wciąż za najlepszy blackmetalowy album (oczywiście oprócz legendarnych wydawnictw BURZUM z 1994 i 1996 roku) uważam powstały w 1997 roku "The Madrigal of the Night" ULVERA. Ta płyta była również moim pierwszym kontaktem z dźwiękami darkambientowo/industrialnymi - pamiętasz te niesamowite przerywniki pomiędzy utworami? Wciąż uważam, że te króciutkie dodatki to najlepsza "metalowa w metalu" rzecz jaka kiedykolwiek powstała."
   
 

   
  Jak sądzisz, dlaczego tak wiele osób z metalowych kręgów zaczyna słuchać lub komponować darkambientowe dźwięki?    
  "Hm, ciekawe pytanie. Może to proces dojrzewania?
Black metal i dark ambient mają w pewnym sensie kilka wspólnych elementów. Myślę, że oba te gatunki skupiają się na negatywnych emocjach, ale jednocześnie traktują o marzeniach. Zasadnicza różnica polega na tym, że black metal jest zbyt ostentacyjny - fryzury, makijaże, konkretna symbolika... Wszystkie te atrybuty są bardzo ograniczające. A co w sytuacji kiedy nie lubisz długich włosów i wolisz ubierać się normalnie? Możesz wtedy założyć blackmetalowy band? Nie sądzę. Dlatego black metal umarł. Ludzie są zmęczeni taką pozą.
A jednocześnie nie ma żadnej "twarzy" stojącej za muzyka ambientową, która jest kompletnie bezkształtna. Żadnych konkretnych fryzur, makijaży, symboliki... Tylko muzyka. I to jest wspaniałe. Możesz tego słuchać nie będąc z niczym powiązanym. W ambiencie nie ma nawet żadnego konkretnego przekazu (w przeciwieństwie do black metalu, który ogólnie rzecz biorąc polega na odrzuceniu chrześcijaństwa). Muzyka ta funkcjonuje na o wiele głębszym poziomie ludzkiej świadomości."
   
  "The Final Asylum" ma bardzo intreresujący koncept. Pięć historii o "świecie żelaznych roślin i mechanicznych ptaków. Nierzeczywistym, wyciszonym w swym huku, czekającym na cichy koniec pod umierającymi sztucznymi słońcami". Brzmi niezwykle intrygująco. Mógłbyś powiedzieć coś więcej na ten temat? Może jest to powiązane z jakąś książką lub filmem?    
  "Inspiracja przyszła z rysunków mojego przyjaciela, ale generalnie jest to odzwierciedlenie moich myśli/lęków/nadziei dotyczących odległej przyszłości rodzaju ludzkiego."    
  Kiedy i jak umrze nasz świat?    
  "Kto wie? Analizując współczesną sytuację polityczną na świecie (czego naprawdę nie polecam), można zauważyć że jest kilka osób, które wydają się być zainteresowane zakończeniem tego wszystkiego najszybciej jak to tylko możliwe."    
  Na "The Final Asylum" są fragmenty, które przypominają mi RAISON D'ETRE, NECROPHOROUS, ale także BAD SECTOR (w ostatnim utworze). Które projekty są dla Ciebie największą inspiracją?    
  "To zdecydowanie najtrudniejsze pytanie tego wywiadu ;)
Słucham głównie ambientu i trochę bałkańskiego i śródziemnomorskiego folkloru.
Największym muzycznym osiągnięciem w historii ludzkości jest dla mnie twórczośc DEAD CAN DANCE. Jeżeli jednak chciałbym wymienić wszystko co naprawdę lubię, zajęłoby mi to ze dwie godziny albo i więcej. RAISON D'ETRE (zwłaszcza środkowy okres twórczości), ALIO DIE, AIDAN BAKER, "Drifting in Motion" NECROPHOROUSA, STEPHAN MICUS, LETUM, DESIDERII MARGINIS, ULVER (wraz z ich dzisiejszymi dokonaniami), LABRADFORD, ARCANA, ORDEAL, THE OTHER SIDE OF AADOM (THO-SO-AA), ASMOROD, BAD SECTOR, HEATH YONAITES, KARNNOS, polski BUSSO DE LA LUNE, SKADI, CAITHNESS, ANASTASIA (chodzi oczywiście o macedoński zespół, nie tę amerykańską gwiazdkę pop), "Starwheel" KAMMARHEITA, MOGWAI, THOMAS KONER, OOPHOI, ARGINE, MAEROR TRI, EINHEIT (ex-MORTESIUM), TROUM, BURZUM, IRFAN i wiele wiele innych."
   
  Z jakim odzewem spotyka się "The Final Asylum"? Czy jeszcze za wcześnie aby o tym mówić?    
  "Komentarze są absolutnie pozytywne jak do tej pory."    
 

   
  Opowiedz o współpracy z Corvus Records.    
  "Emil jest bardzo aktywną osobą. Robi naprawdę wiele dla muzycznego undergroundu tutaj w Bułgarii. Właściwie spotkałem się z nim przez przypadek. Słyszałem o nim wcześniej, ale myślałem, że interesuje go tylko wydawanie metalu. Spowodowane to było jego wcześniejszą działalnością w Counter Attack (druga wytwórnia).
W Corvus wydaje głównie materiał folkowo-ambientowy, ale spodobało mu się "The Final Asylum" (widocznie wystarczająco "apokaliptyczne" dla niego ;)). Po krótkiej debacie na temat oprawy graficznej (z kompromisami z obu stron) płyta w końcu została wydana, co zbiegło się w czasie z koncertem RAISON D'ETRE w Sofii."
   
  No właśnie, kilka miesięcy temu grałeś przed RAISON D'ETRE w Sofii. Rozmawiałeś z Peterem Anderssonem? Jakie wywarł na Tobie wrażenie?    
  "Oczywiście, gadałem z nim kilka razy. Nie było to prostą sprawą, bo wszyscy w klubie chcieli z nim gadać kiedy akurat nie występował na scenie. Cholera, naprawdę było ciężko uciąć sobie z nim choćby krótką pogawędkę ;). Ale udało mi się to na próbie przed gigiem. Rozmawialiśmy o sprzęcie i o codziennych sprawach typu "Masz dzieci?" itp. Tego samego wieczoru wykonałem na żywo remix jego utworu "Deep Enshrouded" (remix dołączony jest do specjalnej edycji "The Final Asylum" gdzie nosi tytuł "Emphasis"). Była to dla nas niezła zabawa. Peter to naprawdę miła osoba.
Nie omieszkałem zapytać go o najważniejszą jak dla mnie rzecz dotyczącą RAISON D'ETRE - czemu przez te wszystkie lata jego muzyka ewoluowała w kierunku maszynowego industrialu, czemu porzucił gregoriańskie chorały. Niech jednak treść tej rozmowy pozostanie tajemnicą ;)"
   
  Lubisz występować na żywo? Czy wolisz tworzyć muzykę w studio?    
  "Komponowanie w studio wydaje mi się rzeczą ważniejszą. Występowanie na żywo to tylko eksperyment, choć jednocześnie miłe doświadczenie."    
  Jaka jest kondycja dark ambientowej sceny w Bułgarii? Mógłbyś polecić jakieś interesujące akty z Twojego kraju?    
  "Jeśli chodzi o muzykę darkambientową, mógłbym polecić jeden (ale bardzo dobry) projekt ABANDONED SHELTER. Wydaje mi się, że jego album - "Yersinia Pestis" - zostanie wkrótce wydany na cd-r przez słowacką wytwórnię Construct Destroy Collective. Człowiek stojący za tym projektem to świetny kompozytor. Życzę mu wszystkiego najlepszego."    
  Co chciałbyś osiągnąć ze SHRINE? Przykładowo, czy usatysfakcjonowałoby Cię wydanie płyty w Cold Meat Industry?    
  "CMI? Nie, nie wydaje mi się. W sumie bardziej mnie interesują wytwórnie prowadzone przez jednych z moich ulubionych ambientowych muzyków: Drone Records Stefana Knappe (MAEROR TRI/TROUM), Hic Sunt Leones prowadzona przez Stefano Musso (ALIO DIE) oraz Yantra Atmospheres Petera Anderssona (RAISON D'ETRE/NECROPHOROUS). Na 2007 planowane jest wydawnictwo SHRINE w Drone Records, więc wydanie jeszcze dwóch płyt w Hic Sunt Leones i Yantra Atmospheres bardzo by mnie zadowoliło. Niestety w tej chwili jest to niemożliwe - bardzo ciężko dostać się do Hic Sunt Leones, a w przypadku Yantra Atmospheres, zważając na fakt, że Andersson wydaje tam tylko swoje projekty, jest to w ogóle niewykonalne.
Zabawna rzecz - rzeka przepływająca przez moje rodzinne miasto również nazywa się Yantra."
   
  A właśnie, opowiedz coś o miejscu w którym mieszkasz. Czy Twoje rodzinne miasto inspiruje Cię w jakikolwiek sposób?    
  "Moje miasto to wspaniałe miejsce i naprawdę jestem szczęśliwy, że mogę tu mieszkać. To stara (średniowieczna) stolica Bułgarii, bardzo bogata jeśli chodzi o spuściznę kulturową i znaleziska archeologiczne. Czym Kraków jest dla Polski, tym samym jest Veliko Tarnovo dla Bułgarii. Nazwa oznacza mniej więcej "Wielki Cierń". Większość pozostałości datuje się na 12-14 wiek, z czasów przed turecką inwazją na Bałkany.
Tak, moje miasto w jakiś sposób mnie inspiruje. Znajduje się tu kilka prawdziwych sanktuariów(shrines). Kiedy ktoś zamawia płytę bezpośrednio ode mnie, w prezencie otrzymuje cd-r ze zrobionymi przeze mnie około 200 wysokiej rozdzielczości zdjęciami starej części miasta (i jeszcze jeden z niepublikowaną wcześniej muzyką SHRINE). [Kilka z tych zdjęć posłużyło jako ilustracja do tego wywiadu – przyp. Stark]"
   
 

   
  W wakacje 2007 roku planuję wyjazd do Bułgarii. Jakie jest najbardziej romantyczne miejsce w Twoim kraju?    
  "Cóż, jeśli chcesz spędzić kilka leniwych dni, możesz jechać nad morze. Wiem, że wiele osób z północy Europy uwielbia południowe wybrzeża. Osobiście jednak radzę wybrać się w wysokie góry - Rila albo Pirin. Są tam miejsca, które zapierają dech w piersiach..."    
  Co ma dla Ciebie największą wartość w życiu? Miłość? Pieniądze? Czy coś jeszcze innego?    
  "Niemożliwym jest odpowiedzieć na to pytanie jednym słowem. Gdybym jednak musiał, powiedziałbym, że to Wolność."    
  A jakie jest największe marzenie Hristo Gospodinova?    
  "Moim największym marzeniem jest utrzymywać się przez tworzenie sztuki - muzyka, fotografia, grafika, projektowanie stron internetowych. Prace jakie dotychczas wykonywałem nie były zbyt "artystyczne", ale to się zmieni."    
  Czy mógłbyś przybliżyć swoje plany na przyszłość?    
  "Po pierwsze muszę zakończyć prace nad stroną SHRINE, którą w tej chwili tworzę. Później będę finalizował tworzenie materiału dla Drone Records (tytuł tego albumu prawdopodobnie będzie brzmiał "Distorted Legends"). A w międzyczasie muszę znaleźć wytwórnię, która wydałaby mój ostatni, nagrany tego lata materiał zatytułowany "Wander". Problem w tym, że trwa to tylko 24 minuty. Muzyka ta miała być wydana przez Drone Records, ale Stefan poinformował mnie, że 2x12 minut to trochę za dużo jak na siedmiocalowy winyl, a ja nie chciałem skracać tych kawałków. Dlatego dla Drone skomponuję coś innego, a "Wander" spróbuję wydać gdzie indziej, choć szczerze mówiąc nie mam pojęcia gdzie. Generalnie wytwórnie raczej nie akceptują materiałów, których czas trwania nie jest zbyt długi. Pewnym rozwiązaniem byłoby dorzucić te utwory do innego albumu, ale nie chcę tego robić, gdyż cały unikalny koncept i atmosferę szlag by trafił. Możliwym jest, że numery te nie zostaną nigdzie wydane. Wtedy po prostu stanie się to extra dodatkiem dla tych, którzy zamawiają płyty bezpośrednio u mnie. Nie wiem. Każda porada jest przeze mnie mile widziana [poradziłem Hristo żeby pomyślał nad splitem z innym wykonawcą. Pomysł mu się spodobał i dlatego apeluję do naszych wytwórni - może ktoś zainteresuje się "Wander"? Cholera, szkoda by było gdyby ta muzyka gdzieś przepadła -przyp. Stark]
Powoli też przetwarzam materiał grany przeze mnie na koncercie z RAISON D'ETRE, na kolejny album studyjny. Tytuł najprawdopodobniej będzie brzmiał "Exile", a koncept albumu będzie bardziej "społeczny" niż reszta moich prac."
   
  Bardzo dziękuję za poświęcony czas. Ostatnie słowa należą do Ciebie.    
  "Wielkie dzięki za czas i zainteresowanie! Mam nadzieję, że mój angielski był ok ;) Jeśli macie jakiekolwiek pytania na temat SHRINE, po prostu ślijcie maile na adres: Shrine@abv.bg. Do zobaczenia i powodzenia!"    
 

   
       
       
 

[ Stark ]

Zdjęcia autorstwa Hristo Gospodinova.

   
       
 
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007