ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
 
 
.....................................
:WSPÓŁPRACA:
BEAST OF PREY LABEL
......................
BEAST OF PREY ART
::::::::::::::::
 
 
ROSE ROVINE E AMANTI
Dyskografia:
 
 
"Rose, Rovine e Amanti: MCD-r" 2002
 
 
 
"Woyzeck"
CDR 2003
 
 
 
"Noi VI Odiamo" MCD 2004 - Skuld
 
 
 
"Rituale Romanum" CD 2006 - Cold Spring
 
 
 
"Grain" - split z BELBORN - CD 2006 War Office Propaganda
 
 
Contact:
ROSE ROVINE E AMANTI
 
 
 
       

Zwykły, klasyczny neofolk zżera własny ogon. Brak oryginalności z jednej i zwykłe przynudzanie z drugiej strony zaczynają pomału irytować. Na szczęście pojawiają się od czasu do czasu takie projekty jak włoski ROSE ROVINE E AMANTI, w którym co prawda muzyczną bazą jest neofolk właśnie, ale całość rozbudowana jest o mnóstwo elementów z neoklasyką, ale także zwykłym rockiem na czele. Damiano, mózg tego projektu był na tyle miły, że zgodził się odpowiedzieć na kilka moich głupich pytań, zatem zapraszam do lektury.

..........................................................................................................
  Rose Rovine e Amanti    
     
       
 

Stark: Po pierwsze chciałbym Cię zapytać o nazwę projektu. Czy mógłbyś wytłumaczyć co oznaczają poszczególne człony: "Rose", "Rovine" i "Amanti"?

   
 

Damiano: "Pokrótce: Rose (Róże) dotyczą piękna. Rovine (Ruiny) dotyczą starych, rzymskich ruin, a także ruiny kulturowej oraz braku duchowości w dzisiejszych czasach; Amanti (Kochankowie), to element romantyczny dotyczący miłości i śmierci, albo lepiej - śmierci miłości."

   
  Opowiedz o swoim pierwszym skomponowanym utworze. Czy dzisiaj jesteś z niego dumny, czy raczej się go wstydzisz?    
  "Masz na myśli pierwszy utwór w ogóle, czy pierwszy utwór ROSE ROVINE E AMANTI? Nie pamiętam, ale nie żałuję tego. Nawet śmieci są istotne aby móc się rozwijać, zatem absolutnie niczego nie żałuję."    
  Czy był jakiś punkt zwrotny, kiedy zdałeś sobie sprawę, że możesz osiągnąć coś więcej niż granie dla garstki przyjaciół? Czy od początku wiedziałeś, że wydasz album w dużym labelu, że będziesz występował na scenie z takimi legendarnymi artystami jak np. SOL INVICTUS?    
  "Nie było żadnego punktu zwrotnego... Na początku po prostu szukałem jakiejś wytwórni aby móc promować swoją muzykę. Bardzo dla mnie istotną rzeczą jest możliwość spotkania takich artystów jak Tony Wakeford, Andrew King oraz ich muzyków. To zawsze dla mnie wielki zaszczyt kiedy mogę współpracować i uczyć się od innych (BELBORN, VON THRONSTAHL, SAGITTARIUS, ANDREW KING, SOL INVICTUS). Patrzę na nich jak na "prawdziwych artystów", ale jednocześnie jestem szczęśliwy, gdyż na tej scenie nie ma żadnych "gwiazd rocka" ani "pin-ups". To prawdziwa "undergroundowa Europa"!"    
  Jak mógłbyś opisać swoją muzykę? Ja mam z tym problem - podstawą jest neofolk, trochę tu neoklasycznych elementów, ale również trochę rocka i całe mnóstwo innych muzycznych wpływów...    
  "Myślę, że to najlepszy opis... Dodaj tylko: Włoski neofolk, nie ze względu na elementy nacjonalistyczne, lecz dlatego, że w wielu aspektach czuć tu śródziemnomorski klimat."    
  Porozmawiajmy o "Rituale Romanum". Kogo przedstawia okładka? Jakie jest znaczenie liczby 313?    
 

"To Archanioł Michał - anioł, który wypędził Lucyfera (diabła). Co do liczby 313, to w tym roku Cesarz Konstantyn zalegalizował religię chrześcijańską w Cesarstwie Rzymskim."

   
  Czy mógłbyś wytłumaczyć mi znaczenie tytułu? Czym jest ów Rzymski Rytuał?    
  "W roku 1614 Watykan opracował księgę "Rituale Romanum" będącą podręcznikiem do odprawiania egzorcyzmów. Aż do Drugiego Soboru Watykańskiego nie została ona tknięta. Później kilka rzeczy zostało zmienionych, ale to wciąż oficjalna księga dotycząca egzorcyzmów, której potrzebujemy, jak osobiście uważam!"    
 

   
  Jeden z utworów dedykowany jest Dersu Uzale. Co jest tak wyjątkowego w tej postaci, że zdecydowałeś się poświęcić jej piosenkę?    
  "Wiele rzeczy: To ktoś w rodzaju Siegfrieda, lecz bez heroicznej nuty. Prosty człowiek mający w sobie wieczność. Ta postać symbolizuje miłość, szacunek i władzę Matki Natury; prawdziwa przyjaźń; a poza tym Dersu Uzała stoi poza jakimkolwiek zorganizowanym systemem, jest antykomunistą i antykapitalistą, jest człowiekiem prawdziwie bliskim Bogu."    
  Lubisz inne filmy Akiry Kurosawy?    
  "Tak, wiele z nich!"    
  Jak wygląda sytuacja z Theo van Goghem? Czy mógłbyś opowiedzieć mi o swojej fascynacji tym kontrowersyjnym holenderskim reżyserem? Który z jego filmów ma dla Ciebie największą wartość?    
  "W dzisiejszych czasach każdy, kto nie jest konformistą od razu postrzegany jest jako osoba kontrowersyjna. Nie widziałem żadnego z jego filmów (włoska telewizja nie wydaje się być nimi zainteresowana), ale to naprawdę dziwne, że w Europie reżyser filmowy może ot tak zostać brutalnie zamordowany w sercu Amsterdamu za dokument o kondycji islamskiej kobiety... nieprawdaż? A co zrobiła Holandia i Europa?? Nic, pssst, siedźmy cicho!!! Bo jeszcze nasi Muzułmanie się zdenerwują. A to oznacza, że jesteśmy pod muzułmańską kontrolą. To takie miłe - w imię tolerancji, jeżeli ktoś zrobi dokument o Islamie zabijmy go za to. Nie marnowali czasu. Uwielbiam to!!!"    
  Opowiedz o swojej wizycie w Aachen. Podejrzewam, że wywarła na Tobie potężne wrażenie skoro poświęciłeś jej najpiękniejszy utwór na "Rituale Romanum".    
  "Haaa... Nie potrafię! Tak majestatyczne wizje... Charle Magne.... Święte Cesarstwo Rzymskie... Chrześcijaństwo... i jakież piękne miasto, ze średniowiecznym klimatem... Jak mogę to opisać... Może mój utwór choć w małym stopniu to oddaje."    
  Współpracowałeś z jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów na scenie, czyli VON THRONSTAHL. Czy mógłbyś opowiedzieć o swoich relacjach z Josefem K.?    
  "Bardzo szanuję Josefa K., uważam go za swojego przyjaciela. Był dla mnie artystycznym wsparciem podczas sesji "Rituale Romanum". Nie uważam VON THRONSTAHL za specjalnie kontrowersyjny zespół. Jednak w Niemczech zbyt wiele rzeczy postrzegane jest jako kontrowersyjne czy nawet niebezpieczne. Bardzo, bardzo to smutne dla artystów..."    
 

   
  Dlaczego we wkładce "Rituale Romanum" nie ma tekstów? Muszę Ci powiedzieć, że osobiście wolę słuchać płyt jednocześnie czytająć teksty, dlatego też jestem trochę rozczarowany tym faktem.    
  "Szczerze mówiąc myślałem, że nikogo nie będą interesować moje teksty... Ale wiele osób pyta mnie o to... Dla mnie osobiście ważna jest tylko muzyka oraz stwarzanie obrazów. Poza tym nie zapominaj, że 90% liryków jest po włosku, zatem zrozumie je ledwie garstka. Ale na następnej płycie umieszczę teksty, przysięgam!!! Ha ha!"    
 

Powiedz, kim są Twoi muzyczni bohaterowie?

   
  Dłuuuga lista! David Bowie, Luciano Battisti... Robert Fripp, Iggy Pop... Oczywiście Britney Spears, Jennifer Lopez i Marilyn Manson.    
  Na "Rituale Romanum" używasz wielu europejskich języków: angielskiego, niemieckiego, francuskiego, włoskiego.. Czym dla Ciebie jest Europa?    
  "Stanem umysłu. To nasza historia, nasi pisarze, nasi myśliciele, nasze kurwy, nasi malarze, nasi bohaterowie i zdrajcy, nasze jedzenie, wino i piwo, nasza chwała i nasze rany... Ale nie myślę tu o Europie w wydaniu "brukselskim", która jest tylko satanicznym, biurokratycznym oszustwem! Nie ufajcie tej okropnej dyktaturze!"    
  Czemu we Włoszech istnieje tak dużo projektów tworzących ciemną, smutną czy melancholijną muzykę? Kilka lat temu byłem w Twoim kraju i muszę przyznać, że ludzie zdawali się być szczęśliwi, przyjacielscy, słońce świeciło ;)... Zupełnie inny klimat niż w Polsce.    
  "Dlatego, że żyjemy w mrocznej erze wielkiej ułudy! Muzycy chcą w jakiś sposób utrwalić te trudne czasy a taka muzyka jest ku temu najlepszym narzędziem.. Ale tak, włoska "mroczna" publiczność jest bardzo mała a Włochy same w sobie nie są najlepszym rynkiem dla tego rodzaju muzyki."    
  Podczas mojej wizyty we Włoszech zakochałem się we Florencji. Zaiste przepiękne to miasto! Nawet Rzym czy Wenecja nie wywarły na mnie takiego wrażenia. Zgodzisz się ze mną czy będziesz bronił stolicy (i - o ile się nie mylę - Twojego rodzinnego miasta)?    
  "Moje miasto rządzone jest przez biurokratyczne szczury! Nie są w stanie porządnie zająć się takim miastem jak Rzym! To samo jeśli chodzi o Wenecję: za dużo turystów, za dużo biznesu i zbyt chaotycznie. Tak, Florencja bliższa jest prawdziwemu życiu, jest mniejsza i łatwiej ją kontrolować. Myślę, że pokochałeś tę specyficzną atmosferę, gdyż więcej jest czasu i miejsca dla sztuki, kafejek, pięknych kobiet, spacerów właśnie we Florencji niż w Rzymie czy Wenecji. Mimo wszystko nie mógłbym żyć bez mojego Rzymu, to moja krew!"    
  Jak widzisz przyszłość Chrześcijaństwa w XXI wieku?    
  "Tylko Bóg to wie. Ale jakoś się o to nie obawiam."    
 

   
  Wygląda na to, że jesteś w dobrych stosunkach z Holgerem z BELBORN. Jaki jest Twój ogólny stosunek do neopoganizmu?    
  "Bardzo dobry do "białego neopoganizmu". Holger jest osobą wykształconą, a ja uważam, że wartościową rzeczą jest mieć religijne podejście do życia. W Chrześcijaństwie można znaleźć wiele elementów rodem ze starych wierzeń pogańskich, dlatego uważam, że wiele jest prawdziwej, dobrej mocy także w pogaństwie. Jednakże ciężko tu nie popaść w niezrozumienie: zbyt często pogaństwo mieszane jest z satanizmem, lub używa się go jako synonimu antychrześcijaństwa. A to nie jest prawda."    
  Gdyby była możliwość podróżowania w czasie, gdzie chciałbyś się przenieść?    
  "Nigdzie. Wolę zostać i walczyć tutaj."    
  Widziałem zdjęcia z Waszych koncertów i muszę Ci powiedzieć, że Pamela Gargiuto jest przepiękną kobietą. Jaki jest Twój ideał kobiecego piękna?    
  "Ha ha! Pamela będzie zaszczycona Twoimi miłymi słowami, faktycznie jest wspaniała! Powiem jej!
Najważniejsze są nogi! Ha ha, żartuję. Jestem raczej wybredny, nawet nie tyle w kwestii fizycznej co mentalnej. Problemem dzisiejszych kobiet jest to, że często odrzucają one swą kobiecą naturę aby stać się niezależne czy wyemancypowane. Feministki uważają, że aby stać się równą muszą przejąć wszystkie męskie wady. Myślę, że to już nawet nie jest głupie, ale niebezpieczne! W takiej sytuacji nie chcę równouprawnienia kobiet. Kobiety powinny pozostać kobietami. Równe prawa mogą być w porządku, być może... Ale mnie wystarczy dama - wykształcona i kobieca."
   
  Chciałbym zapytać Cię o przyszłe plany związane z ROSE ROVINE E AMANTI.    
  "Mam nadzieję grać tak często jak to tylko możliwe, choć może to być trudne, gdyż tak naprawdę ta scena nie potrzebuje koncertów... Pracuję nad nową płytą, koncertem w Londynie, który powiązany będzie z wydaniem przez Cold Spring w grudniu potrójnego splitu z SOL INVICTUS i ANDREW KINGIEM. Liczę też na różnego rodzaju kolaboracje, w drodze jest też kilka kompilacji z moim udziałem, m.in. dla wytwórni z Izraela i Polski (War Office Propaganda). Za kilka dni powinna się ukazać mini-książka wraz z CD "Credo in unum Deum" wydana przez Trinita Music (www.trinitas-music.it). Własnym sumptem wydam też limitowany do 77 kopii CD-r z trochę dziwnym, ale niezłym materiałem, niepublikowanymi utworami i paroma niezłymi demami."    
  Bardzo Ci dziękuję za poświęcony czas Damiano. W tym miejscu możesz powiedzieć co chcesz. Ostatnie słowa są Twoje.    
  "Bardzo się cieszę z tego wywiadu. Kupujcie dużo egzemplarzy "Rituale Romanum", bo inaczej Justin mnie zabije, ha ha!"    
       
 

[ Stark ]

   
     
       
       
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007