ENGLISH VERSION
 
 
:: NOWOŚCI ::
:: KONCERTY ::
:: RECENZJE ::
:: WYWIADY ::
:: ARTYKUŁY ::
:: GALERIA::
:: MAGAZYN ::
:: RELACJE ::
:: KONKURSY ::
:: PLEBISCYT ::
:: LINKI ::
:: KONTAKT ::
 
 
.....................................
:WSPÓŁPRACA:
BEAST OF PREY LABEL
......................
BEAST OF PREY ART
::::::::::::::::
 
 
DER ARBEITER
Dyskografia:
 
 
"Trabajos"
 CD-R
2003
 
 
 
"Nos"
CD-R
2004
 
 
 
"Reflejos del Sol"
CD 2005
Divine Comedy
 
 
Kompilacje:
 
"Wir rufen deine Wölfe", CD-2Lp, Aorta-Steinklang, 2003
 
 
 
"Hopes die in Winter", CD, Beast of Prey 2005
 
 
 
"Gloria Victis, Vae Victis" CD War Office Propaganda 2005
 
 
 
"Brewery in Piotrków Trybunalski" CD Beast Of Prey 2006
 
 
Contact:
www.derarbeiter.tk
obras@derarbeiter.cl
 
 
 
 
       

Jak się okazuje nie tylko Europa dobrą muzyką stoi. DER ARBEITER, pomimo niemieckiej nazwy, pochodzi z drugiego krańca świata, z Chile dokładniej rzecz biorąc. Nie ma się jednak co dawać zwieść egzotycznemu pochodzeniu projektu, bo muzykę tworzy on całkiem zacną. Rozmawiałem z Juanem nie tylko o jego twórczości. Także o pochodzeniu, marzeniach... Ciekawy to rozmówca. Zapraszam do lektury.

..........................................................................................................
  DER ARBEITER    
     
       
 

Stark: Zacznijmy od początku. Kiedy zdałeś sobie sprawę, że pragniesz zostać muzykiem? Czy była to spontaniczna decyzja, czy raczej długotrwały proces?

   
 

Juan: "Wydaje mi się, że była to raczej spontaniczna decyzja, chociaż zawsze stałem w bliskim związku z muzyką rozumianą jako wyrażanie własnej duszy. Komponowanie oraz aranżowanie dźwięków to rodzaj alchemicznego procesu, połączonego z rzemiosłem. Lubię pracować z metalami... jak również z dźwiękami."

   
  Czy mógłbyś powiedzieć kilka słów o swoich pierwszych doświadczeniach muzycznych? Było coś przed DER ARBEITER?    
  "Rozpoczynałem w 2001 używając bardzo prostego oprogramowania pod Windows 95 do montowania i sekwencjonowania dźwięków. Najpierw był to rodzaj "divertimento", później jednak pewne rezultaty okazały się na tyle dobre, że można było zacząć myśleć o pełnych utworach. W tamtym czasie byłem niesamowicie pochłonięty muzyką ALLERSEELEN; słuchałem płyty "Neuschwabenland" i byłem po prostu zachwycony. Wysłałem więc kilka swoich "piosenek" Gerhardowi, które spodobały mu się. Gerhard zasugerował współpracę przy przyszłych kompilacjach etc, w ten sposób zostałem później zaproszony przez niego do wzięcia udziału w "Wir Rufen Deine Wolfe"."    
  Dlaczego "DER ARBEITER". Czy jest to jakieś odniesienie do prac Ericha Jungera?    
  "Wybrałem tę nazwę inspirując się wizerunkiem Robotnika rozumianego jako dynamiczna zasada transformacji. Z estetycznego punktu widzenia Robotnik symbolizuje również ideę precyzji, siły, woli działania etc. Krótko mówiąc, zaprzeczenie entropii. Później poznałem prace Jungera i jak się pewnie domyślasz wszystko znalazło swój sens... Pragnę tworzyć muzykę wyrażającą te same zasady."    
  Którzy muzycy wywarli na Ciebie największy wpływ na początku działania projektu?    
  "Bardzo lubiłem Europejską scenę dark-neofolkowo-industrialną, zwłaszcza projekty zgromadzone wokół stajni World Serpent. Uwielbiałem CURRENT 93, DEATH IN JUNE, SOL INVICTUS, wszystkie te wspaniałe zespoły, które dziś osiągnęły status "kultowych". Jeszcze w 1996 roku udałem się nawet do głównej siedziby World Serpent w Londynie! Innymi inspiracjami były projekty w stylu LAIBACH, BLOOD AXIS etc. Wszystkie poruszały się w podobnej estetyce i miały podobne podłoże tematyczne."    
  Podejrzewam, że w Ameryce Południowej muzyka martial/industrial nie jest aż tak "popularna" jak w Europie. W jaki sposób zetknąłeś się z tym rodzajem muzyki?    
  "Ten rodzaj muzyki" wymaga pewnego duchowego usposobienia, które ogólnie rzecz biorąc obce jest przeciętnemu mieszkańcowi Ameryki Południowej. A im bliżej Równika tym ta "obcość" wzrasta. Z takimi projektami jak DEATH IN JUNE czy CURRENT 93 zetknąłem się na studiach. Ja oraz kilku przyjaciół głównie zainteresowanych industrialnymi aktami takimi jak EINSTUERZENDE NEUBAUTEN, SKINNY PUPPY, THROBBING GRISTLE, stopniowo zaczęliśmy być wciągani przez martial-neofolkowo-rytualne klimaty."    
  Nie słyszałem Twoich pierwszych dokonań ("Trabajos" i "Nos"). Czy mógłbyś porównać je z "Reflejos del Sol"?    
  "Reflejos del Sol" to ostateczna kompilacja utworów zawartych na "Trabajos" i "Nos". Przedtem nagrałem kilka niepublikowanych demówek. Jestem pewien, że nigdy nie ujrzą one światła dziennego! Moje pierwsze próby oparte były na rozległym zastosowaniu sampli, później stopniowo kierowałem się ku naturalnemu, organicznemu dźwiękowi."    
 

   
  Rzekłbym, że znakiem firmowym DER ARBEITER jest ten (niemalże "taneczny") bit. Czy idea użycia go w tak dużym stopniu przyszła naturalnie?    
  "Moją intencją było rozwinięcie poprzez muzykę pewnej postawy konserwatywno-awangardowej. Technologia Beat & Dance stała się znakiem rozpoznawczym naszych czasów, dlatego wybrałem wąską ścieżkę między tradycją a nowoczesnością. Bezpośrednim przeciwieństwem tego sposobu myślenia jest folklorystyczne, nostalgiczne podejście do tradycji, które prowadzi w bardziej kontemplacyjne rejony. Evola kontra Guenon."    
  Wiem, że w kwestii tekstów Twoją wielką inspiracją była twórczość takich poetów i pisarzy jak Holderlin, R. M. Rilke, Meister Eckhart i Miguel Serrano. Mógłbyś opowiedzieć o tym jak oni wpłynęli na Ciebie?    
  "Wszystkich tych twórców łączy ten sam dziedziczny duch; ich słowa to prawdziwe "Echa z Hyperborei". Wszyscy oni dzielą to samo solarne podejście do życia oraz wolę absolutnej transcendencji. Zwłaszcza Miguel Serrano, niezwykły człowiek, którego mam to szczęście znać osobiście. Jego życie to pełne wiary wyznawanie tych zasad."    
  Opowiedz o swojej współpracy z Divine Comedy. Czy następny album również zostanie wydany dla nich?    
  "Divine Comedy było dla mnie doskonałym wyborem. To poważni goście skupieni na muzyce. Fabrice jest naprawdę miły, więc następna płyta zapewne też będzie wydana przez nich. Jest również kilka innych nadchodzących wydawnictw z moim udziałem m.in. kompilacja projektów skupionych wokół Divine Comedy, w której wezmę udział w utworze stworzonym wspólnie z HOROLOGIUM."    
  Chciałbym zapytać Cię o następny album DER ARBEITER. Czy będzie utrzymany w tym samym stylu co "Reflejos del Sol"? Kiedy możemy oczekiwać jego wydania?    
  "Holzwege"("Leśne ścieżki") będzie nieco inny, głębiej zaglądający w  moją duszę i bardziej intymny niż "Reflejos del Sol". Będzie więcej elementów akustycznych, gitar i wokali, choć podstawę nadal stanowi syntetyczny rytm. Jak już wspomniałem gdzieś indziej to "muzyka zmierzchu". Album powinien zostać wydany w połowie 2007 roku. Ciekawostką może być fakt, że umieszczę tam również cover starego utworu grupy AMON DUUL II zatytułowany "Deutsch Nepal" - tak jak projekt z CMI. To kapitalny, skomponowany w 1973 roku numer z mocnym wojennym klimatem. Chciałbym również na następnym wydawnictwie zamieścić przeróbkę Hawkwindowego "Masters of the Universe". Co za tytuł, he he..."    
  Wziąłeś udział w dwóch doskonałych kompilacjach - "Wir Rufen Deine Wolfe" i "Gloria Victis Vae Victis". Czy mógłbyś je w jakiś sposób porównać? Która z nich ma dla Ciebie większą wartość? (Tak, wiem że to ciężkie pytanie ;))    
  "To tak jakby porównywać dwa dobre wina. "Wir Rufen..." jest mocne i wytrawne jak Cabernet z doliny Colchagua w Chile, z kolei "Gloria Victis..." jest słodkie i delikatne... z późnych zbiorów. Obydwa są dla mnie niezmiernie ważne. Utwór skomponowany na "Wir Rufen..." przez jednych był chwalony, przez innych krytykowany gdyż z powodu bogatego użycia urządzeń perkusyjnych i syntezatorów, nie był to zwykły neofolkowy numer. Przestępstwo dla folkowych ortodoksów! Piosenka na "Gloria Victis..." zatytułowana jest "La Espera" ("Oczekiwanie"). To utwór pełen nostalgii, oparty na samplu wyciętym ze starej włoskiej piosenki z lat siedemdziesiątych. Pomimo oczywistej prostoty, sporo tam tajemnych znaczeń..."    
 

   
  Wymień pięć albumów które zabrałbyś ze sobą na bezludną wyspę.    
  Na słoneczne, ciepłe dni - FORSETI - "Windzeit"
Na czas nocy - ALLERSEELEN - "Neuschwabenland"
Na czas świtu - HARVEST RAIN - "Blood Hymns"
Na czas zmierzchu - DEATH IN JUNE - "Corn Years"
Na "czas uprowadzenia" - INADE - "Aldebaran"
   
  Czy poza Twoim są jeszcze jakieś ciekawe projekty w Chile? A może znasz coś wartego uwagi z takich krajów jak np. Wenezuela albo Peru?    
  "Szczerze mówiąc nie przepadam za sceną południowoamerykańską czy chilijską, jeżeli w ogóle jakakolwiek istnieje. W każdym razie jest parę interesujących projektów z Chile jak np. LUNA IN CAELO poruszający się bardziej w klimatach dark-ethereal. Jakiś czas temu podpisali kontrakt z Palace of Worms. Mogę także wymienić KUTNA HORA z Argentyny. Jeśli chodzi o Peru, to mogę tylko wspomnieć o kilku przyjaciołach i przepięknym krajobrazie. Wenezuela, Kolumbia? Biorąc pod uwagę podstawę kulturową oraz ciepły, tropikalny klimat, wątpię, żeby znalazł się tam choćby jeden projekt martial-neofolkowy. Wyobrażasz sobie kolorowego klona DER BLUTHARSCH grającego koncert na tropikalnej plaży w otoczeniu palm, kokosów, senioritas etc? Trochę surrealistyczna wizja, nieprawdaż?"    
  Chciałbym zapytać Cię o standard życia w Chile. Wiem, że w Argentynie przeżywają ciężkie czasy, ale jak to wygląda w Twoim kraju?    
  "Chile często porównywane jest do takich krajów jak Polska, czy innych z Europy Wschodniej. W skali makroekonomicznej można mówić o dużym postępie który miał miejsce w przeciągu ostatnich 12 lat, jednakże te statystyki oderwane są od "prawdziwego życia". Wciąż wiele tu biedy nie tylko w sensie ekonomicznym, lecz również kulturowym. Pomimo tego, jako kraj południowoamerykański jesteśmy postrzegani przez "wielkiego brata", Stany Zjednoczone jako "dobry partner", w pełni zaangażowany w globalizm i kapitalizm... Szkoda."    
  Czy reżim Pinocheta wciąż jest odczuwalny po tych wszystkich latach od jego upadku?    
  "Jak zapewne wiesz Pinochet właśnie odszedł. Rządził naszym państwem przez 17 lat. Właściwie każde państwo latynoamerykańskie miało swojego dyktatora. Spowodowane jest to faktem, że wszystkie te kraje są relatywnie młode (mają nie więcej niż 200 lat), ciężkim więc zadaniem było ustanowienie w tym okresie odpowiednio zorganizowanej formy rządu. A to w prostej linii prowadziło do niekompetencji i słabości rządów cywilnych i w efekcie do przejęcia władzy przez wojsko. W przypadku Chile, Pinochet musiał odbudować całe państwo po katastrofalnej marksistowskiej polityce Allende. Podczas tego procesu miało miejsce wiele brutalnych incydentów. Lecz każda rewolucja ma swą cenę. W tej chwili wpływ Pinocheta był już słaby, i prawdopodobnie zupełnie zniknie w przeciągu jednego-dwóch pokoleń (20-40 lat), gdyż ludzie, którzy żyli i cierpieli podczas junty (z obydwu stron, lewej i prawej), będą już bardzo starzy lub zwyczajnie martwi."    
  Jaki był najbardziej chwalebny moment w historii Twojego kraju?    
  "Nie wymienię tu żadnego konkretnego wydarzenia jak bitwa czy coś w tym rodzaju. Jak wiesz Chile tworzy wąską ale długą na 4000 kilometrów granicę między Pacyfikiem a Andami. Przypomina trochę kształtem ostrze miecza. To umiejscowienie powoduje, że często jesteśmy doświadczani przez katastrofy naturalne, powodzie czy wielkie trzęsienia ziemi. A to prowadzi do ciągłego zwiększania siły i odwagi naszych ludzi. Zdolność do ciągłego odbudowywania się po kolejnej katastrofie jest bez wątpienia czymś niezwykłym i zarazem chwalebnym."    
  Wierzysz w Wieczną Miłość?    
  "Czym jest Wieczna Miłość? Dla mnie to garść obrazów, odległych wspomnień, które w różnych kształtach powracają od czasu do czasu: jakieś  szczególne miejsce, osoba, piosenka którą kiedyś usłyszałeś..."    
 

   
  Czy jest jakieś miejsce na Ziemi, gdzie szczególnie chciałbyś pojechać?    
  "Chociaż byłem już swego czasu w Europie, była to tylko wycieczka po zachodniej części kontynentu: Hiszpania-Francja-Anglia. Chciałbym kiedyś odwiedzić państwa wschodnioeuropejskie, jak Twoje. Polska, Rumunia, Węgry... Chciałbym doznać pewnych głębszych, ancestralnych doświadczeń."    
  Jeżeli byłaby możliwość wskrzeszenia jakiejś osoby, która już od bardzo dawna nie żyje, kogo byś wybrał?    
  "Ta Jedna Osoba którą bym wybrał właściwie jest już "wskrzeszona"... I nie jest to Jezus Chrystus, he he..."    
  Co chciałbyś osiągnąć z DER ARBEITER w przyszłości?    
  "Pragnąłbym, aby DER ARBEITER nie był tylko zwykłym zespołem, ale pewnym zgromadzeniem ludzi sztuki dzielących te same idee, lecz używających różnych mediów (malarstwo, grafika komputerowa). To mogłoby prowadzić do rozszerzenia horyzontów."    
  Dziękuję Ci bardzo za poświęcony czas, Juan. Ostatnie słowa należą do Ciebie.    
  Dziękuję Ci za możliwość podzielenia się tymi wizjami. Mam nadzieję wkrótce odwiedzić Twój kraj... Pozdrowienia z Andów!    
       
 

[ Stark ]

   
       
       
 
© copyright 2007  Wszelkie prawa zastrzeżone. BEAST OF PREY Wydawnictwo Muzyczne 2001 - 2007